Chcesz zabrać na basen niemowlę? Koniecznie przeczytaj ten tekst!

0

Choć pochodzę znad morza, boję się wody. Jakiś czas temu chodziłam nawet na naukę pływania dla dorosłych i nauczyłam się pływać na plecach, ale…tylko tam, gdzie sięgam nogami dna ;-) Mam w głowię jakąś blokadę i koniec. Pewnie dlatego, gdy zobaczyłam zdjęcie niemowlaków z rodzicami na basenie, postanowiłam, że wyślę na takie zajęcia moich chłopaków – żeby młody od najmłodszych lat miał styczność z wodą. TEKST: Joanna Łukaszewska

Przed pierwszą lekcją miałam jednak mnóstwo pytań i wątpliwości. Jeżeli Wy również je macie – przeczytajcie koniecznie wywiad z instruktor pływania Izabelą Mularonek, która prowadzi lekcje z niemowlakami.

W jakim wieku można zabrać dziecko na basen?

Trzeci-czwarty miesiąc to absolutne minimum. Jeżeli chodzi o chłopców – można myśleć o zajęciach już w 3. miesiącu, jeżeli dziewczynki – ze względu na często spotykane zapalenia pęcherza lub inne typowo kobiece dolegliwości – lepiej jest poczekać do 4.-5. miesiąca. Wtedy organizm wytwarza naturalną odporność. Teoretycznie – im szybciej tym lepiej. Gdybyśmy mieli pewność, że woda jest nieskazitelnie czysta i mało chlorowana, można byłoby startować już w pierwszym miesiącu życia dziecka. Niestety w Polsce, na basenach publicznych, nie ma co liczyć na warunki idealne.

kliknij i zobacz kąpielówki dla dzieci

Czy to opcja dla każdego, czy są jakieś przeciwwskazania?

Przede wszystkim przeciwwskazaniem jest zły stan zdrowia, czyli nie zabieramy przeziębionego lub chorego dziecka na basen. Po szczepieniu też się chwilę wstrzymujemy.  Na dłużej wykluczają wszelkie problemy z nerkami i uszami. Należy pamiętać, że zawsze przed pierwszym pływaniem trzeba odwiedzić pediatrę. Trzeba też wiedzieć, że dzieci się nie zaziębiają ani nie chorują przez basen, tylko przez pośpiech po basenie: „a bo trzeba szybko”, „a bo blisko do auta”…i przez nadgorliwość rodziców: za ciepłe ubrania po basenie itd.

ILE TO KOSZTUJE

Na zajęcia grupowe w Krakowie, Wrocławiu czy Poznaniu wydacie 30-40 zł za pół godziny; w Warszawie 45-50 zł. Jeśli zdecydujecie się na zajęcia indywidualne to (w zależności od miasta) musicie liczyć się z wydatkiem 60-120 zł za lekcję

Co dają zajęcia z pływania?

Tutaj odpowiedź będzie dwutorowa. Po pierwsze: oswojenie z wodą. Dzieci uczą się miłości do wody, tego, że jest to fajne miejsce zarówno do relaksu, jak i do zabawy. Uczą się wstrzymywać powietrze, opanowywać leżenie na wodzie, jest to elementarna nauka pływania. Z drugiej zaś strony: są to zajęcia ogólnorozwojowe w wodzie. Dzieci mogą sobie pozwolić na wykonywanie ruchów, których na lądzie jeszcze długo nie będą mogły wykonać samodzielnie.

Close Parent, wielorazowa pieluszka do pływania, 44,99 zł 

I właśnie na tych drugich się skupimy, bo to one dają długofalowe efekty – bez względu na to, czy rodzice będą chodzić na zajęcia regularnie, czy nie, czy będą kontynuować kurs przez kolejne lata, czy nie. Dzięki zajęciom dzieci mają lepszy sen, mniej chorują (tak! tak! zajęcia na basenie hartują odporność), socjalizują z rodzicem (bo to taki czas kiedy na 30/45 minut rodzic odkłada na bok wszystkie inne obowiązki i jest w stu procentach skupiony na swoim dziecku). Poza tym ruchy wykonywane w wodzie są naprzemianstronne, tak jak chodzenie, czy raczkowanie, w związku z czym pobudzają do pracy obydwie półkule mózgu – co stymuluje jego rozwój (z czasem pomaga to rozwijać zdolność uczenia się i zapamiętywania). Ponadto to idealne miejsce do integracji sensorycznej.

Jak należy się przygotować do zajęć?

Warto przed pierwszymi zajęciami przygotować dziecko mentalnie – polewać się delikatnie wodą po buzi, uszkach. Założyć na głowę czepek (na niektórych basenach to wymóg, a dziecko może się wystraszyć nowego stroju mamy lub taty).

ręcznik kąpielowy dla niemowląt, od 18,40 zł 

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę, wybierając zajęcia dla dziecka?

Kto prowadzi takie zajęcia, czy są to osoby wykwalifikowane i takie, które kochają pracę z dziećmi. Warto wybrać się na zajęcia próbne, niekoniecznie najbliżej domu. Dobrze sprawdzić, jaka jest temperatura wody (30-34 stopni jest optymalnie) i powietrza (najlepiej około 30 stopni), bo nawet jeśli woda jest cieplutka, to zimne powietrze potrafi wszystko zepsuć. Istotna sprawa to także oddzielna szatnia dla rodziców z dziećmi, gdzie są przewijaki i prysznice. Warto sprawdzić również liczebność osób w grupie.

PAKUJEMY TORBĘ, CZYLI CO KONIECZNIE ZE SOBĄ ZABRAĆ?

  • pampersy do pływania w rozmiarze odpowiednim dla dziecka (nie mogą być za duże!) – min. 2 szt. (ważne, żeby były specjalne do wody, takie zwykłe nasiąkają woda i puchną)
  • ręcznik plus szlafrok lub dwa ręczniki dla dziecka (do przykrycia dziecka po wyjściu z basenu i drugi – do wytarcia po prysznicu)
  • mydło plus jakiś emolient – skóra dziecka może być wysuszona od chloru, ale uwaga: nie smarujemy dziecka na dzień przed zajęciami żadnymi oliwkami – bo one w kontakcie z wodą ponownie stają się śliskie i dziecko może wyślizgnąć się z rąk podczas zajęć!
  • coś do jedzenia dla dziecka (po wyjściu z wody jest strasznie głodne!)
  • podkład do przewijania (zazwyczaj na basenie, który organizuje takie zajęcia, znajdują się przewijaki, ale jest higieniczniej, kiedy mamy swój podkład)

Bardzo dyskusyjnym tematem jest atopowe zapalenie skory: teoretycznie lekarze odradzają basen, ale osobiście znam wiele przypadków kiedy basen pomaga – chlor, chociaż wysusza skórę, zabija też bakterie. Wtedy przy odpowiedniej pielęgnacji po basenie, możemy dziecku pomóc.

kliknij i zobacz pieluchy do pływania

No właśnie, chlor. Czy chlorowana woda jest bezpieczna dla malucha?

Rodzice się naczytali, nasłuchali, że jak woda jest ozonowana to lepiej. I myślą, że wtedy nie jest chlorowana, a to jest nieprawda! Wszystko regulują przepisy sanepidu, które dotyczą wszystkich obiektów publicznych. Zawsze musi być odpowiednia ilość chloru. Ozonowanie lub naświetlanie wody, solanki – to tylko uzdatnianie dodatkowe! Nigdy nie zastępują chlorowania – stężenie chloru zawsze jest takie samo.

Czy mogę zabrać dziecko na takie zajęcia jeśli sama nie potrafię pływać?

Umiejętność pływania nie jest potrzebna, ale dzieci, których rodzice nie boją się wody, lepiej się w niej czują i więcej wynoszą z takich zajęć. Wiadomo: jeżeli rodzic jest zestresowany, to dziecko to czuje. Dodatkowo pojawia się efekt lustra (neurony bliźniacze): jeżeli rodzic chowa buzię do wody, dziecko to powtarza. Jak rodzic chodzi na baczność i pilnuje, żeby kropla wody nie spadła mu na twarz, dziecko zachowuje się podobnie.

Udostępnij

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.