Domowe hot dogi. Pomysł na szybką, pyszną kolację

0

Domowe hot dogi robimy często, bo są łatwe i wszystkim smakują – nawet na drugi dzień, bez odgrzewania. Hot dogi są chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku, a ciasto, mimo że drożdżowe, nie potrzebuje długiego wyrabiania i wyrastania, dlatego przygotowuje się je błyskawicznie. Bardzo polecamy!

Dzisiaj domowe hot dogi pomagała mi robić 2,5-letnia siostra Dziedzica. Wałkowała ciasto i zawijała kiełbaski, smarowała hot dogi wodą, a na końcu sypała bułeczki sezamem, świetnie się przy tym bawiąc. Fakt – miałam po wszystkim ciut więcej sprzątania, ale jej zadowolona mina i brak jękolenia połączonego z wiszeniem na mojej nodze wszystko mi wynagrodziły ;-)

ZOBACZ KONIECZNIE: Maluch w kuchni. Jak gotować z dzieckiem i dlaczego warto?

przygotowanie domowych hot dogów jest dziecinnie proste! na zdjęciu 2,5-latka

Domowe hot dogi – około 10 sztuk

  • 80 g mleka
  • 330 g mąki (u nas 280 g mąki pszennej i 50 orkiszowej pełnoziarnistej)
  • 20 g świeżych drożdży
  • 80 g miękkiego masła
  • 1 jajko
  • Łyżka cukru
  • Łyżka soli
  • Dobre kiełbaski lub parówki

Z cukru, ciepłego mleka i pokruszonych drożdży przygotowujemy rozczyn – wszystkie składniki mieszamy drewnianą łyżką i pozostawiamy na kilka minut. Później wsypujemy mąkę, masło,  jajko i sól i wyrabiamy na gładką, odchodzącą łatwo od ręki masę.

Fantastyczne talerze i sztućce dla dzieci – sprawdźcie koniecznie!

Z ciasta formujemy wałek i dzielimy go na 10 równych części. Każdą wałkujemy cienko na okrąg, na jednym końcu kładziemy kiełbaskę i zawijamy ją szczelnie w ciasto. Zawinięte bułeczki smarujemy wodą i sypiemy sezamem (może być też mak albo czarnuszka); domowe hot dogi kładziemy na wyłożonej papierem blaszce zachowując odstępy (w piekarniku jeszcze trochę urosną). Wkładamy do zimnego piekarnika, nastawiamy na 180 stopni (grzałki góra-dół) i pieczemy 15-20 minut na złocisty kolor. W wersji de lux oprócz kiełbasek wkładam do środka plasterek sera żółtego, a hot dogi serwuję z prażoną cebulą i ogórkami konserwowymi.

A dzisiaj źle spojrzałam w lodówkę i okazało się, że nie wystarczy kiełbasek, dlatego z reszty ciasta, w asyście małej pomocnicy, zrobiłam mini pizzerki. Wyszły przepysznie!

z nadmiaru cista zrobiłyśmy kilka pizzerinek

 

Udostępnij

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.