Domowe preparaty na komary. Łatwe do zrobienia i skuteczne!

0

Też znacie ludzi, które komary omijają szerokim łukiem? Ja znam! To mój mąż. Jego omijają, by lecieć wprost do nas – do mnie i do dzieci…

Sezon na atakujące mnie paskudztwa oficjalnie muszę uznać za otwarty – pisząc do Was te słowa rozdrapuję trzy strupy powstałe po ukąszeniu komarów i jednocześnie gimnastykuję się, by zabić drania, który lata mi nad głową.  Nie mam złudzeń – cokolwiek nie zrobię, one i tak wygrają, bo wygrywają co roku. Mam jednak kilka patentów, by tego nierównego pojedynku nie oddać bez walki – i dzisiaj się nimi z Wami podzielę.

O domowej roboty odstraszaczach pomyślałam po raz pierwszy, gdy Dziedzic był malutki – za malutki na każdy spotkany w aptece preparat. Idea przyrządzania samemu mikstury świetnie wpisała się zresztą w moją ówczesną wizję macierzyństwa (w sumie to podzielam ją do dziś, choć z licznymi ustępstwami ;-)) – ekologicznego i zgodnego z naturą. Tak powstała moja pierwsza mikstura przeciwko insektom i w sumie przyrządzam ją w niemal identycznym składzie po dziś dzień – czyli już czwarty rok.

Aby przygotować psikadło, potrzebujecie butelki z atomizerem, alkoholu i olejków eterycznych. Komary nienawidzą wielu zapachów – m.in. waniliowego, z paczuli, goździkowego, cytrynowego, eukaliptusowego, tymiankowego, bazyliowego i miętowego. Najlepiej odstrasza ich mieszanina sporządzona z alkoholu (czysta wódka) i różnych olejków – na każde 100 ml alkoholu dodajcie ok. 70-100 kropli olejków eterycznych. Alkohol można zastąpić wodą – wtedy jednak mikstura jest słabsza i działa krócej, czyli trzeba używać jej częściej. Sprayem psikamy co dwie-trzy godziny ubrania/wózek dziecka. Można też aplikować bezpośrednio na nogi, ręce i kark, tu jednak musicie być ostrożni, szczególnie przy bardzo małych dzieciach – olejki eteryczne potrafią mocno uczulić i bardzo podrażnić skórę.

Podobno świetnie w odstraszaniu komarów radzi sobie świeżo utarta bazylia (smarujemy nią ciało) i ocet chwilę gotowany z liśćmi orzecha włoskiego (pół szklanki octu mieszamy z posiekanym liściem i gotujemy przez 10 min, po przestudzeniu smarujemy ciało). Nie wiem, nie próbowałam, ale niebawem – jak przyjdą długie, letnie wieczory, z pewnością wypróbuje. Kilka gotowych preparatów i urządzeń działających odstraszająco na komary znajdziecie TUTAJ.

A może Wy znacie jakieś inne sposoby na uniknięcie przykrych ukąszeń? Napiszcie koniecznie!

Udostępnij

Zostaw komentarz