Katar u niemowląt i bardzo małych dzieci. Jak sobie z nim radzić? (SPRAWDŹ)

5

Niby mówi się, że nieleczony trwa siedem dni, a leczony – tydzień, ale ten żart przestaje być śmieszny, gdy masz w domu niemowlę z zatkanym nosem. Katar. Jak sobie z nim radzić u bardzo małych dzieci?

Ten dzień zapisał się w naszej rodzinnej historii złotymi zgłoskami – byliśmy na zimowych feriach w Jakuszycach, gdy 2,5-letni Dziedzic wreszcie, po wielu nieudanych próbach i tygodniach bezskutecznej nauki, wreszcie sam wydmuchał nos. Dość późno to ogarnął, mimo to byliśmy zachwyceni i wszyscy odetchnęliśmy z ulgą – on, bo wreszcie miał wolnego nochala, my – bo wreszcie mogliśmy pożegnać się z aspiratorem i zastąpić go zwykłą chusteczką.

Higiena nosa była w jego przypadku szczególnie ważna – miał przerośniętego trzeciego migdała (usunęliśmy go, o czym pewnie niebawem Wam opowiem) i nasz laryngolog uczulał nas, by regularnie odciągać katar, by zapobiec poważnym chorobom. Praktycznie nie rozstawaliśmy się więc z urządzeniem o wdzięcznej nazwie Katarek +, inhalatorem i sprayem do nosa rozrzedzającym wydzielinę. Każdą z tych rzeczy wykorzystaliśmy chwilę później – gdy na świecie pojawiła się Siostra Dziedzica, która niemal od debiutu na tym świecie po dziś dzień walczy z wciąż powracającym katarem. Dlatego, powiadam Wam – jeżeli spodziewacie się dziecka, albo właśnie zostaliście rodzicami i krewni zasypują Was pytaniami o to, co kupić maluchowi, możecie bez wahania powiedzieć, że inhalator – przyda się nie raz w waszej rodzicielskiej karierze.

projekt-bez-tytulu-1

Sterimar, spray do nosa, od 13, 90 zł; aspirator Katarek+, od 38,39 zł; maść majerankowa, od 1,91 zł, Inhalator Medel Family, od 141, 90 zł zł;
Unimer, sól fizjologiczna w ampułkach, od 1,90 zł

My wyciągamy inhalator, gdy na horyzoncie pojawia się glut – to nasz pierwszy oręż w walce z katarem. Do środka wlewamy sól fizjologiczną, która świetnie przepłukuje i udrażnia nos. Można ją stosować już u bardzo małych dzieci. Po inhalacji dokładnie dmuchamy nos (Dziedzic), albo,w przypadku Siostry Dziedzica, korzystamy z aspiratora podłączonego do odkurzacza (polecam! jest dużo lepszy niż zwykły aspirator czy gruszka). Gdy nie ma czasu na inhalację, a nos zatkany, psikamy  sprey’em i odciągamy (bądź dmuchamy). Na koniec pod nosem ląduje maść majerankowa, która ułatwia oddychanie.

Gdy walczymy z turbo- katarem, inhalacje robimy trzy razy dziennie, a na noc,  obok łóżek, kładziemy pokrojoną w pióra cebulę i kilka plasterków czosnku. Aromaty w nich zawarte świetnie odtykają nozdrza, choć zapach w pomieszczeniu do najprzyjemniejszych nie należy ;-)

Katar? To ważne:

Pamiętajcie o regularnym wietrzeniu pomieszczeń

Optymalna temperatura w domu to 18-21 stopni

Katar, o ile nie towarzyszą mu inne objawy, nie jest przeciwwskazaniem do spaceru


Udostępnij

5 komentarzy

  1. Maść majerankowa była super jak byłam dzieckiem, zawsz pomagała, a teraz albo zmienili jej skład, albo po prostu mój syn jest odporny na nią. Szukam sposobu jak mu ten katar wyciągnąć bo zamęczy się szczególnie w nocy gdy nie może spać z takim zatkanym. Proszę o radę, jak to na noc pomóc?

    • Justyna Mazur on

      Jak moje dzieci były malutkie, to starałam się je układać na brzuchu – zauważyłam, że tak znacznie lepiej im się oddycha. Na mega zatkany nos świetnie działała też cebula pokrojona w pióra i położona niedaleko łóżeczka. Koniecznie inhalacja tuż przed snem i wyciąganie smarów. Dla starszych dzieci – olejek olbas, którym można skropić piżamę lub poszewkę. Powodzenia!

    • noc jest zawsze u dziecka najgorsza. nie ma sensu go męczyć, weź najlepiej wieczorem wkrop to znaczy wpsiknij jakiś spray. Nozitix ma fajne działanie, bo moja córka daje sobie go wpsikiwać przy katarze. On nie spływa po nosie do gardła tylko się trzyma w środku.

  2. To prawda, nozitix bardzo ułatwia życia. Dziecka, bo uwalnia go od kataru, a rodzica, bo dziecko daje go sobie podać bez histerii :) U nas jesień to katar za katarem, raz to pogoda, dwa to chore dzieci w przedszkolu i wszechobecne zarazki. Nozitix przynosi dużą ulgę, a jest w pełni bezpieczny i nie ma skutków ubocznych :)

  3. U nas świetnie sprawdził się własnie ten podłączany do odkurzacza Katarek, tyle ile wyciągnął wydzieliny, to aż byłam w szoku! Teraz się dziwie, że bałam się go uzywać. Świetnie sprawdziło się połączenie inhalacji solą, podanie dziecku soli do noska przed odciaganiem wydzieliny i maść majerankowa :) polecam :)

Zostaw komentarz