Ma dwa lata, a nie mówi? Zobacz, co należy zrobić! (WYWIAD)

1

Dwulatek powinien mieć już całkiem spory zasób słów – mówią jedni. Inni uspokajają: „mój też nie mówił w ty, wieku, a teraz mu się buzia nie zamyka”, „jeszcze ma czas”, „nie ma się czym martwić, chłopcy zazwyczaj później mówią od dziewczynek”. I komu tu wierzyć? Zapytałam logopedkę Natalię Kordus. Koniecznie przeczytajcie i puścicie dalej w świat!

Co powinna zrobić mama dwulatka, który nie mówi?

Jestem zdania, że najlepszym obserwatorem i terapeutą swojego dziecka jest matka. Jeśli więc ona czuje niepokój, dostrzega pewne sygnały, to nie powinna ich ignorować. Matka może nie ma książkowej wiedzy z zakresu neonatologii, pediatrii, neurologii czy innych dziedzin medycznych, ale to ona, jak nikt inny, zna swoje dziecko. Co więc należy zrobić? Najlepiej udać się do specjalisty, skonsultować się, zweryfikować swe obawy i nie bać się, iż mogą się one potwierdzić. Nawet jeśli tak się stanie, to należy pamiętać,  że im szybciej wdrożymy terapię, tym szybciej pokonamy problem.

Jak powinna wyglądać mowa dwulatka? Co powinno nas zaniepokoić?

Zacznijmy może od poszczególnych okresów rozwoju mowy. Te możemy podzielić na:

okres melodii – od urodzenia do ukończenia 1 roku życia (krzyk, płacz, głużenie, gaworzenie, echolalia – powtarzanie zasłyszanych dźwięków co jest treningiem słuchu fonemowego,  ok. 12 miesiąca życia dziecko reaguje na swoje imię)

Ciekawostką jest, iż rozwój mowy w okresie melodii postępuje zazwyczaj równolegle z rozwojem fizycznym:

  • fazie głużenia odpowiada umiejętność unoszenia głowy,
  • gaworzeniu – umiejętność siadania,
  • pierwszym wyrazom – pozycja pionowa, stawanie na nóżki

– okres wyrazu – od pierwszego roku życia do ukończenia 2. roku życia dziecko wymawia  samogłoski a, u, i, e, o,  spółgłoski: p, b, m, t, d, n, ś, ć, czasem ź, dź, onomatopeje: hau- hau, miał. Pojawiają się proste wyrazy: mama, papa, baba. Trudne grupy spółgłoskowe zastępowane są łatwiejszymi, dzieci często stosują elizje – omijają początkową lub końcową sylabę wyrazu bądź pojedyncze litery np. da – daj, uś – już, timno – zimno, jece – jeszcze

– okres zdania – pomiędzy 2., a trzecim rokiem życia dziecka dziecko dołącza samogłoski nosowe – ą, ę i spółgłoski s, z, c, dz, które wcześniej było zastępowane przez dziecko: ś, ź, ć, dź, tworzy proste 2 – 3 wyrazowe zdania, najczęściej używając bezokolicznika

– okres swoistej mowy dziecięcej – od ukończenia 3. roku życia do 7. roku życia.  Okres najdłuższy, charakteryzujący się tworzeniem przez dziecko licznych neologizmów, na zasadzie uproszczeń i łączenia wyrazów. Dziecko coraz więcej mówi, może swobodnie komunikować się z otoczeniem. Często także pojawia się hiperpoprawność, która jest naturalna i mija wraz z habituacja językową. 7 latek powinien poprawnie wypowiadać wszystkie głoski, tworzyć rozbudowane zdania.

dziecko w wieku dwóch lat wypowie ok. 50 słów (przy czym słowo to także: da, ma, tam , ne, nie musi być ono realizowane poprawnie fonetycznie, na tym etapie rozwoju mowy, jest to mowa typowa!), za to rozumie o wiele więcej, bo około 100 słów w tym nakazów i zakazów

Skoro wiemy już jak przebiega proces rozwoju mowy naszego maluszka, zastanówmy się:

Po pierwsze: czy nasz dwulatek zdobył wszelkie kompetencje z okres poprzedzającego – okresu melodii, czy komunikował się krzykiem i płaczem, czy miał intencje komunikacji czy pojawiło się głużenie i gaworzenie, echolalia.

Jeśli tak, zastanówmy się, jak wygląda mowa naszego dziecka obecnie. Pamiętajmy, że dwulatek może jeszcze znajdować się w okresie wyrazu albo już w okresie zdania. Tempo rozwoju mowy jest indywidualne i nie należy porównywać naszego malca do starszego rodzeństwa czy rówieśników. Na rozwój mowy wpływają bowiem nie tylko indywidualne cechy dziecka, rozwój jego układu nerwowego, ale także otoczenie, warunki społeczne w jakich wzrasta, to czy jest otoczone słowem – książką, słuchowiskiem, rozmową, czy telewizją bądź tabletem. Pamiętajmy, że taki malec w ogóle nie powinien posiłkować się nowymi technologiami, jeśli zależy nam na rozwoju jego mowy i harmonijnym wzrastaniu; układ nerwowy 24 miesięcznego dziecka bombardowany jest nadmierną ilością bodźców, których nie jest w stanie prawidłowo przetworzyć.

Jeśli możemy szczerze przed sobą przyznać, że nasz malec ma optymalne warunki rozwojowe, odpowiednie do wieku, a nadal coś nas niepokoi, zwróćmy uwagę czy maluszek ma intencję komunikacji, czy chce nawiązać kontakt z nami, babcią, ciocią, rówieśnikami. Zdrowo rozwijający się maluch w tym okresie jest ciekaw świata, o wszystko dopytuje, choćby wskazując palcem, zaczepia, chce być zauważony i chce nawiązać kontakt z otoczeniem . Zaczyna chodzić, swobodnie się poruszać, często wkracza w środowisko rówieśnicze, poznaje nowe twarze i przedmioty, a wszystko to trzeba poznać – nadać temu znaczenie.

Pamiętajmy, że rozumienie mowy jest o wiele szersze niż możliwość jej nadawania. Co to znaczy? Otóż, dziecko w wieku dwóch lat wypowie ok. 50 słów (przy czym słowo to także: da, ma, tam , ne, nie musi być ono realizowane poprawnie fonetycznie, na tym etapie rozwoju mowy, jest to mowa typowa!), za to rozumie o wiele więcej, bo około 100 słów w tym nakazów i zakazów.

Jeśli chcemy pomóc naszemu dziecku pamiętajmy także, że w przypadku dwulatków powinniśmy bezwzględnie zaprzestać używania smoczków (uspokajaczy). Ciężko jest bowiem mówić mając w małej buzi ciało obce. Język, mięsień okrężny ust, mięśnie policzkowe, potrzebują miejsca i swobody by ćwiczyć odpowiednie ułożenie narządów artykulacyjnych podczas mowy. Rezygnujmy także z butelek ze smoczkami i kubków niekapków – one wywołują patologiczne zmiany w obrębie jamy ustnej, często prowadząc do problemów ortodontycznych, a co za tym idzie – logopedycznych.

Obecnie problem jest także sposób karmienia dzieci. Pozwólmy aby nasz dwulatek gryzł i żuł. Nie miksujmy mu zupek i nie unikajmy gryzienia skórek od chleba, marchewki czy twardszego mięsa – to znakomite ćwiczenie dla buzi naszego malca.

Zachęcam do obserwacji naszego maleństwa, podążania za nim i jego rozwojem, zgłaszania niepokojących sygnałów pediatrze prowadzącemu.

Ważne jest, iż opóźnienie poszczególnych stadiów rozwoju mowy nie powinny przekraczać 6 miesięcy, jeżeli któryś z etapów rozwoju mowy opóźnia się koniecznie skonsultuj się z logopedą!

Ponadto warto spotkać się z logopedą jeśli:

  • Nasze dziecko jest wczśniakim,
  • Nie głuży i nie gawoży
  • Pojawiają się problemy neurorozwojowe,
  • Dziecko ma nieprawidłowe napięcie mięśniowe,
  • późno podnosi główkę, późno siada i późno chodzi,
  • ma lub miało kłopoty ze ssaniem, połykaniem, gryzieniem, żuciem,
  • nieprawidłowo reaguje lub wcale nie reaguje na dźwięki otoczenia – problem ze słuchem
  • oddycha przez usta – ciągle otwarta buzia
  • uporczywie ślini się (nie kontroluje wycieku śliny),
  • ma nieprawidłowo zbudowane narządy mowy między innymi język, podniebienie,
  • zbyt długo było karmione butelką i ssie smoczek (ponad 6, 9 miesiąc życia),
  • jest zbyt ruchliwe lub apatyczne

wszystkim, którzy chcą „na luzie ćwiczyć buzię”, polecam te książki: Z muchą na luzie ćwiczymy buzie, od 13,56 zł; Wierszyki ćwiczące języki, od 16,60 zł

 

 

Udostępnij

1 komentarz

  1. Trochę mnie to uspokoiło. Mój synek za miesiąc będzie miał 2 lata, a mówi bardzo mało. Córka kuzynki mówi już zdaniami, a jest między nimi 4 miesiące różnicy. Syn zamiast mama mówi do mnie „alu” i nie mam pojęcia skąd mu się to wzięło. Na szczęście dużo rozumie, czasem jestem zaskoczona, że aż tyle.

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.