Grajcie z dziećmi w planszówki, to się opłaca! (WYWIAD)

0

– Im wcześniej zaczniemy stawiać dziecko w sytuacji gry – w określonym miejscu i czasie (przy stole po obiedzie), w określonych ramach (reguły, przegrani i wygrani, kolejność ruchów), tym szybciej wychowamy sobie równorzędnego partnera – i to nie tylko przy planszy! – mówi Kuba Polkowski, założyciel serwisu Board Game Girl i organizator konkursu Planszowa Gra Roku.

Zaraziliśmy kilka lat temu syna miłością do planszówek i mamy problem – jak wyciąga chińczyka, to robi nam się słabo…Nudna, długa rozgrywka nie jest, delikatnie mówiąc, naszym ulubionym zajęciem. Co proponuje pan w zamian?
Po pierwsze, gratulacje! Miłość do hobby to najlepsza zaraza, jaką znam. Jeśli chodzi o fajne tytuły dla dziecka – jest ich naprawdę mnóstwo! Od świetnych gier dla zupełnych maluchów, jak Monza czy Potwory do Szafy, przez mniej skomplikowane tytuły dla przedszkolaków, na przykład Karubę czy Zostań Stylistką, po dziecięce wersje gier dla dorosłych – Epoka Kamienia Junior albo Carcassonne Kids. Wybór jest naprawdę ogromny, a jeśli mamy problem z wyborem – odwiedźmy jedną z licznych imprez planszówkowych – na przykład Festiwal Gier Planszowych w Empikach w dziewięciu miastach w Polsce już w ten weekend!

od tych gier możecie rozpocząć przygodę z planszówkami; Monza, od 76,95 zł; Potwory do szafy, od 20,79 zł;
Park dinozaurów, od 35,67 zł

Ostatnio pojawił się problem, bo syn fatalnie znosi każdą porażkę. Co wtedy? Może gry kooperacyjne przyszłyby z pomocą?
Gry kooperacyjne są zawsze doskonałym sposobem na nauczenie przegrywania. Jednak moim osobistym zdaniem powinniśmy raczej uczyć WYGRYWANIA – z klasą. Po grze zawsze dziękujemy za rozgrywkę, podajemy rękę, gratulujemy przeciwnikom. Jeśli po ograniu pięciolatka odtańczymy szaleńczy taniec zwycięstwa, wytykając go palcami i rechocząc w głos, istnieje niebagatelna szansa, że dziecko faktycznie będzie miało problem z przegrywaniem. A trochę bardziej na poważnie – przegrywanie jest bardzo istotnym elementem nauki. Przegrywając, popełniamy błędy i, jeśli umiemy wyciągnąć odpowiednie wnioski, następnym razem pójdzie nam lepiej. Szukajmy w porażkach okazji do zwiększania umiejętności dziecka, a wszystko dość szybko zacznie się układać.

Od jakiego wieku można rozpocząć przygodę z planszówkami? Co poleciłby pan na dobry początek?
Dwa lata to chyba taka rozsądna granica, od której warto już próbować. Proste gry wydawnictwa HABA, gry typu memo, czy wspomniane już wyżej Potwory do Szafy sprawdzą się doskonale w rozwijaniu podstawowych kompetencji dziecka, takich jak zapamiętywanie, kojarzenie par, rozpoznawanie kształtów i kolorów. Warto też pamiętać, że im wcześniej zaczniemy stawiać dziecko w sytuacji gry – w określonym miejscu i czasie (przy stole po obiedzie), w określonych ramach (reguły, przegrani i wygrani, kolejność ruchów), tym szybciej wychowamy sobie równorzędnego partnera – i to nie tylko przy planszy!

Dlaczego w ogóle warto grać z dziećmi?
Odpowiedzi może być kilka. Po pierwsze, sytuacja gry, a najczęściej wygranej, pobudza ośrodki nagrody i przyjemności w mózgu – a to z kolei oznacza, że przyzwyczajamy mózg do wysiłku umysłowego, po prostu uczymy się, że rozwijanie naszych zdolności intelektualnych jest przyjemne. To biologiczne wyjaśnienie, ale dla mnie ważniejsze jest to społeczne – dzięki grom możemy być razem, przy jednym stole – rozmawiać ze sobą za pomocą ust, a nie kciuków – co ostatnio staje się coraz rzadszym luksusem. Gry rozwijają kompetencje poznawcze, ruchowe, umiejętności matematyczne, językowe, orientację przestrzenną, logiczne myślenie, odpowiadanie na pytanie, refleks. Są więc nie tylko zabawą, ale też sposobem, by dzieci się uczyły czegoś nowego w fajny sposób.

Planszówek jest w tej chwili na rynku mnóstwo. Rynek przeżywa boom? Jak się na nim poruszać, by wybierać sensowne propozycje?
To prawda, rynek w Polsce rośnie niebywale szybko, jest de facto najdynamiczniej rozwijającym się rynkiem w Europie. Żeby nie zgubić się w gąszczu tych wszystkich propozycji, można zrobić jedną z dwóch rzeczy – słuchać ekspertów (serdecznie zapraszam do serwisu BoardGameGirl.pl, którego mam przyjemność być współzałożycielem) albo odwiedzać planszówkowe wydarzenia, na których sami spróbujemy interesujących nas gier.

Dzieci z Carcassonne to pasjonująca i pięknie wydana propozycja dla graczy 5+; przeczytaj recenzję, klikając w obrazek

Udostępnij

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.