Jak dbać o loki dziecka?

1

„Ach, gdyby tak jeszcze miała kręcone włosy!” rozmarzyła się moja mama na wieść o tym, że Siostra Dziedzica będzie Siostrą, a nie Bratem. No i wymarzyła sobie! Loki są, są też problem z ich ujarzmieniem. Ale ostatnio znalazłam świetny i bardzo prosty sposób.

Próbowałam podstępem – zakradałam się w nocy i szczotkowałam (w ciągu dnia ze szczotką nie można się zbliżyć nawet na pięć metrów), ale zupełnie się to nie sprawdziło – zamiast pięknych kręciołów rano witała mnie sianowata czupryna. Nie wspominając o tym, że, oczywiście, nie zawsze pamiętałam, by nocne czesanie uskutecznić, więc w rezultacie miałam w domu małego potargańca.

Były też wspólne zakupy i wybór Najpiękniejszej Szczotki na  Świecie Godnej Włosów Siostry Dziedzica;  też nic z tego – szczotka, i owszem, była w użyciu, ale wyłącznie w roli…pluszaka na noc. Siostra Dziedzica z dumą nosiła ją wszędzie, ale o czesaniu można było zapomnieć.

I kiedy już poddałam się i o kręconych włosach myślałam wyłącznie w czasie przeszłym – bo wydawało mi się, że gdy urosły, to pod wpływem własnego ciężaru się rozprostowały, świetnie w roli grzebienia zadziałały…palce! Przy porcji porannych tulasów rozczesuje delikatnie loki, a później lekko zwilżam je delikatnie wodą. Wygldają pięknie przez cały dzień, a „zabieg” jest przyjemny 😉

A teraz Wy zdradźcie mi, jak dbać o loki dziecka? Macie jakieś sprawdzone patenty?  Podzielcie się nimi koniecznie, bo obawiam się, że przyjdzie dzień, w którym dostanę stanowczego bana na mizianie po głowie 😉


Udostępnij

1 komentarz

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.