Dlaczego nie chcę mieć grzecznego dziecka

2

Pierwsza rowerowa wyprawa za nami! Przejechaliśmy ponad 10 kilometrów i odbyliśmy bardzo ważną rozmowę.

Gdy ośmieliłam się wyprzedzić Dziedzica, krzyknął zagniewany: „Niegrzecznie, mamo!”.  Już miałam zacząć swój przynudnawy wywód o tym, że bardzo nie lubię tego słowa, bo właściwie nie wiadomo do końca co oznacza i że lepiej opisywać zachowanie innymi słowami – opisującymi, a nie oceniającymi, ale  w porę ugryzłam się w język. Zagaiłam z drugiej strony:

 

– Czy uważasz, że wszystkie dzieci muszą być grzeczne?

– Tak, jasne

– A czy dorośli zawsze mają rację?

– Tak

– A jak powiem Ci, żebyś zrobił nierozsądną rzecz – na przykład wbiegł pod samochód. Wtedy też będziesz grzeczny i mnie posłuchasz?

– Nie!

– Czy wtedy będę miała rację?

– Nie!

– No to zapytam jeszcze raz – czy dzieci zawsze muszą być grzeczne i czy dorośli zawsze mają rację?

– Nie. Czasem się mylą. Albo każą robić głupie rzeczy.

– Czy wtedy ich posłuchasz?

– Nie!

– Czy jak dorosły powie żebyś np. ściągnął majtki, to go posłuchasz?

– Nie! Ściągać majtki można tylko w domu. Albo u lekarza

ZOBACZ KONIECZNIE: Masz uparte, nieusłuchane dziecko? To świetnie! (FILM)

I tych przykładów – kiedy nie trzeba, a nawet nie wolno być grzecznym i posłusznym, i kiedy dorośli się mylą – bo mają złe zamiary albo niewystarczającą wiedzę – mnożyliśmy. Nie chcę mieć grzecznego dziecka. Chcę dziecka, które samo myśli, a nie tylko reaguje na rozkazy. Nie chcę grzecznego dziecka. Chcę dziecka, które umie się sprzeciwić – nawet jak naprzeciwko staje doświadczony przeciwnik – silniejszy, większy i bardziej doświadczony.  Nie chcę grzecznego dziecka – chcę dziecko, które zna swoje granice i potrafi ich bronić. A Ty?

PS. Pisząc ten tekst przypomniałam sobie o fajnej książce. Jeszcze jej nie ma w naszej biblioteczce, ale myślę, że przy najbliższej możliwej okazji tam trafi. „Grzeczna” Gro Dahle to opowieść  małej Lusi. Wydawca pisze tak:

„Mała Lusia jest tak grzeczna, tak grzeczna.

Tak grzeczna, że aż pewnego dnia znika.

„Opowieść o dziewczynce, która staje się niewidoczna, ponieważ  nie wolno jej, albo nie ma odwagi, robić nic innego niż to,  o co jest proszona. A prosi się ją by była grzeczna, pilna, śliczna i czyściutka”

 


Udostępnij

2 komentarze

  1. Wznowienie „Grzecznej” wyszło?
    Pokazałam tą książkę doświadczonej nauczycielce klas 1-3 i była nieco oburzona, i obrazki brzydkie.
    „Gdybym był dorosły” poleciła mi wyrzucić do kosza,
    A mi się one przydają dla własnego otrzeźwienia.

  2. Justyna Mazur on

    Niestety, nie wyszło – poluję na kiermaszach i czasem przeglądam aukcje. Chcę ją mieć! Dzięki za wpis –
    już wiem, że doświadczonym nauczycielkom moich dzieci nie będę jej pokazywać ;-) PS. Ostatnio niezbyt przychylnie patrzyły na „Małą książkę o życiu”, którą moje dziecko wprost pokochało :D

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.