Jesteś w ciąży? TEN PATENT znacznie ułatwi ci życie po porodzie!

0

Do przyjścia na świat mojego syna przygotowywałam się 8 miesięcy. Od kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży czytałam mądre książki i blogi, chodziłam do szkoły rodzenia, rozmawiałam z „dzieciatymi” znajomymi. Dlaczego NIKT mi tego nie podpowiedział?! TEKST: Joanna Łukaszewska

Wiedziałam (przynajmniej w teorii) jak zajmować się dzieckiem, czego mniej więcej dla niego potrzebuje, jak przygotować się do samego porodu…. Wśród tych wielu ważnych spraw, zapomniałam jednak o sprawie dość podstawowej…że moje życie po porodzie zmieni się nie do poznania.

Sytuacja PRZED pojawieniem się nowego członka rodziny i PO jest diametralnie inna. Ktoś, kto tego nie przeżył, (choćby bardzo się starał) nie będzie potrafił sobie tego wyobrazić. Trudno jest więc założyć, że nagle ten mały człowiek zajmie sto procent twojej uwagi i czasu i nie będziesz miała kiedy wypić kawy, zjeść śniadania, nie mówiąc o ugotowaniu obiadu… A tak dokładnie było w naszym przypadku.

 

Quinny Moodd 3 głęboko-spacerowy; od 1599 zł; kliknij po więcej wózków w świetnych cenach!

Po powrocie ze szpitala pomyślałam: Dlaczego nikt wcześniej mi nie powiedział, że powinnam była nagotować i pomrozić kilogramy jedzenia?! Dlaczego w szkole rodzenia i wszystkich tych mądrych książkach nie przypominają, że w pierwszych dniach po porodzie przygotowanie posiłku może być bardzo trudne?!

Po pojawieniu się młodego na świecie jego tatuś sporo pracował. Nie mamy blisko żadnej z babć, zostawałam więc sama w mieszkaniu na czwartym piętrze bez windy z maleńkim synem, który był bardzo absorbujący. W rezultacie w pierwszych tygodniach po porodzie albo zamawiałam gotowe dania albo czekałam do godziny 18 na powrót lubego. W innym wypadku byłam cały dzień nie dość, że zmęczona i niewyspana, to jeszcze do tego wszystkiego głodna!

Rzecz niby przyziemna i oczywista, ale w oczekiwaniu na przyjście dziecka na świat może umknąć – stąd moja dobra rada: Dziewczyny! załadujcie zamrażarki przed porodem- będzie Wam łatwiej!

A jeśli już za późno na mrożenie, oto kilka szybkich przepisów na obiad, które mnie ratowały, gdy było już bardzo źle.

Pomidorowa z soczewicą

Składniki: 1 cebula, 2 ząbki czosnku, ok. 250 g passaty pomidorowej lub pomidorów w puszce, litr bulionu warzywnego, garść soczewicy, 2 łyżki oleju rzepakowego, pół łyżeczki cukru, sól.

Przygotowanie: Olej rozgrzewamy w garnku, wrzucamy drobno posiekaną cebulę i czosnek, podsmażamy, dolewamy przecier pomidorowy i bulion, gotujemy ok. 15 minut, miksujemy blenderem, dodajemy opłukaną i odsączoną soczewicę, gotujemy aż będzie miękka. Doprawiamy cukrem i  solą.

Sałatka z fetą, pomidorami i makaronem

Składniki: 2 duże pomidory, garść makaronu (np. muszelki albo kokardki), pół kostki sera feta, sos winegret włoski.

Przygotowanie: Makaron gotujemy i odsączamy, pomidory i fetę kroimy w kostkę, wszystko mieszamy z sosem winegret.

Kaszotto

Składniki: 3/4 szklanki pęczaku, 1 pojedyncza pierś z kurczaka, 1 por, 1 marchew, pół litra bulionu lub wody, 3 łyżki oliwy, szczypta ostrej papryki w proszku.

Kurczaka myjemy i kroimy w kostkę, a pora w krążki. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę i na największym ogniu podsmażamy kurczaka z porem i pokrojoną w plasterki marchewką. Dorzucamy pęczak, wsypujemy paprykę, mieszamy i chwilę podsmażamy wszystko razem. Wlewamy 400 ml bulionu lub wody, ogień zmniejszamy do minimum, przykrywamy patelnię i zostawiamy do momentu aż pęczak wchłonie cały płyn. Dolewamy resztę bulionu lub wody, przykrywamy i pod przykryciem trzymamy jeszcze przez ok. 15 min. Można przyprawić odrobiną soli, pieprzu, papryki i ziół.

Udostępnij

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.