„Masz za mało mleka”, „Nie możesz jeść ostrych rzeczy”. Mity związane z karmieniem piersią

2

“A Ty nie karmisz już piersią???”. To zdanie słyszę przynajmniej kilka razy w tygodniu. Najczęściej moja współrozmówczyni komentuje, że jej babcia/ciocia/sąsiadka też „nie miały mleka”. Tyle że u mnie problem był innej natury, ale co tam, interlokutor wie lepiej! Zauważyłam, że ludzie niezwykle łatwo i szybko wydają diagnozy i porady w sprawie karmienia piersią. Skoro prawie każda karmiła, każdej wydaje się, że się na tym zna. I radzi, powtarzając nierzadko bzdury. TEKST: Joanna Łukaszewska

Porady bywają oczywiście pomocne, szczególnie gdy to pierwsze dziecko i z “cycem” jest trochę pod górkę (a prawie zawsze jest!), ale zdarza się (szczególnie, gdy takiej rozmowy wcale sobie nie życzymy), że takie oceny ranią. I gdy radzi obca osoba w parku, czy u lekarza, to łatwo puścić to mimo uszu, ale gorzej jeśli to babcia potomka/potomkini albo twoja szwagierka (która ma troje dzieci więc przecież wszystko wie lepiej od Ciebie).

Co ciekawe i przerażające jednocześnie: niektóre teorie, choć mają niewiele wspólnego z wiedzą naukową, są powtarzane od lat przez kolejne pokolenia. Jak odróżnić mity związane z KP od prawdziwych dobrych rad? W której z tych opinii jest choć trochę prawdy? O to zapytałam specjalistki od karmienia piersią: Marlenę Świrk i Elę Malinowską z fundacji Mlekiem Mamy. Obie dziewczyny są doulami i promotorkami karmienia piersią w Centrum Nauki o Laktacji.

Mit nr 1. Karmisz? Musisz mieć specjalną dietę. Czy rzeczywiście mamy noworodków nie mogą jeść niektórych rzeczy?

Mama karmiąca piersią powinna być na zdrowej, pełnowartościowej i urozmaiconej diecie. Co oznacza, że może ona, a nawet powinna, jeść to, co jest niezbędne do zdrowego funkcjonowania, czyli wszystkie warzywa i owoce. Również te, które wzbudzają tyle emocji: kapusta, marchewka, groch, fasola, ogórek, truskawki, banany, jabłka… i można tak wymieniać jeszcze długo. Jeżeli dieta ma być zdrowa i pełnowartościowa, to znaczy, że nie powinna zawierać tzw. fast foodów, produktów wysoko przetworzonych, czy wysokosłodzonych.

Do mleka matki nie dostaje się ani groch, ani kapusta, ani pestka z truskawki, ani bąbelek z napoju gazowanego.

Dobrze byłoby, gdyby matka karmiąca piersią, odżywiając się, kierowała się zdrowym rozsądkiem. Czy to oznacza, że nie może zjeść hamburgera i popić go colą? Oczywiście, że może. Czy będzie to miało wpływ na układ pokarmowy dziecka? Nie. Czy będzie miało to wpływ na jej zdrowie? Jeżeli takie produkty (kofeina, tłuszcze trans, itd.) będzie spożywać sporadycznie – zapewne nie wpłynie to negatywnie. By matka KP mogła zajmować się dzieckiem musi mieć siłę. Żeby mieć siłę – musi jeść. Odpowiednio dużo (około 500 kcal więcej) i odpowiednio zdrowo. Spożywanie gotowanego kurczaka, marchewki i ryżu nie zapewni zdrowia i energii młodej mamie. Warto pamiętać, że same w sobie przyprawy nie dostają się do pokarmu, ale olejki eteryczne już tak. Dziecko może więc niechętnie ssać pierś, jeżeli mama zjadła po raz pierwszy coś mocno przyprawionego, bo poczuje nowy smak. Mleko mamy zmienia bowiem smak w zależności od tego, co je mama. A dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że mleko powstaje w gruczołach piersiowych kobiety z … krwi i limfy matki, a nie z jedzenia, które zjadła.

Kliknij i zobacz podobny rogal do karmienia; TUTAJ inne modele

Mit nr 2. Dziecko płacze zaraz po jedzeniu? „Pewnie masz za mało pokarmu!”

To zdanie porusza dwie kwestie – płaczu dziecka i ilości pokarmu w piersi. Zatem – po pierwsze – należałoby poszukać odpowiedzi na pytanie: dlaczego dziecko płacze zaraz po karmieniu piersią i dlaczego dziecko płacze w ogóle. Przyczyn płaczu malucha po karmieniu może być wiele. I jeżeli taka sytuacja trwa dłużej i nas niepokoi – należy zgłosić się do certyfikowanego doradcy laktacyjnego. Dziecko może płakać, bo jest źle przystawione, podczas ssania połyka powietrze, co powoduje ból brzuszka lub dyskomfort. Dziecko może płakać, bo wypływ mleka jest za duży i dziecko nie nadąża ze ssaniem, co powoduje stres. Dziecko może płakać, bo jest zmęczone, zdenerwowane, chore….i tak – oczywiście głodne. Jak sprawdzić, czy dziecko się najada? Należy sprawdzać, czy regularnie moczy i brudzi pieluszki. Jeżeli jest taka możliwość – można dziecko ważyć, jednak nie zaleca się tego robić rutynowo. Podstawą jest obserwacja malucha. Czy można sprawdzić, czy piersi produkują wystarczająco dużo mleka? Nie. Ponieważ nie jesteśmy w stanie opróżnić piersi laktatorem
tak dobrze, jak zrobi to dziecko.
Poza tym  dziecko raz może być bardziej głodne, innym razem mniej, w związku z tym raz zje mniej, a raz więcej. Pamiętajmy, że to efektywne ssanie powoduje, że w piersiach powstaje mleko. Jeżeli dziecko nie będzie ssało piersi, mleko nie będzie się produkowało. Jeżeli z jakiegoś powodu trzeba dokarmiać dziecko, należy pamiętać, aby odciągnąć mleko laktatorem (zanim podamy mleko sztuczne – ma to znaczenie dla prawidłowego przebiegu laktacji), w szczególności w pierwszych miesiącach po porodzie.

Mit nr 3. Czym ty chcesz karmić? W takich małych piersiach jest mało mleka!

Tak jak już wspomniałyśmy – mleko powstaje w gruczołach piersiowych. Gruczoły te składają się z około 9 płatów tkanki gruczołowej, która zawiera pęcherzyki mleczne i przewody mleczne. Wielkość gruczołu piersiowego zależy od ilości tkanki tłuszczowej i nie ma wpływu na ilość wytwarzanego pokarmu. Zatem bez względu na rozmiar piersi – prawdopodobnie jesteś w stanie wykarmić swoje dziecko. Istnieje niewielki odsetek kobiet, których tkanka gruczołowa nie jest wystarczająco rozwinięta i mają problem z karmieniem wyłącznie swoim mlekiem.

Mit nr 4. Karmienie po 6. miesiącu życia? To nie ma sensu, bo leci „sama woda”

Z czego składa się kobiece mleko? M.in. z wody (a jakże!), białek, tłuszczy i cukrów. Dodatkowo mleko mamy zawiera witaminy, enzymy, hormony i komórki macierzyste. Skład mleka zmienia się m.in. w zależności od stanu zdrowia matki (KP podczas infekcji powoduje, że w mleku znajdują się przeciwciała), od stanu zdrowia dziecka i od wieku dziecka. Ale mleko nigdy nie zmienia się “cudownie” w wodę po ukończeniu 6. miesiąca życia dziecka. Wręcz przeciwnie – dostosowuje się do jego potrzeb. Czy ludzkość by przeżyła, gdyby w piersiach kobiet po 6 miesiącach KP płynęła sama woda? Tę teorię obaliła Fundacja Bank Mleka Kobiecego – przeprowadzono badania mleka mam karmiących powyżej 1. roku i one pokazały, że zawiera ono więcej białka i jest bardziej kaloryczne, niż mleko mam karmiących dzieci w pierwszych miesiącach po urodzeniu.

Mit nr 5. Usypianie przy piersi to prosta droga do próchnicy u dziecka

Za próchnicę w jamie ustnej dziecka odpowiedzialnych jest wiele czynników. M.in.  zła higiena jamy ustnej (lub jej brak) oraz dieta młodego człowieka. Mleko mamy zawiera składniki, które zmniejszają ryzyko powstania próchnicy (np. bakterie kwasu mlekowego Lactobacilli, ludzką kazeinę, immunoglobuliny IgA). Natomiast należy pamiętać o regularnym dbaniu o zęby dziecka (nawet, jeżeli jest on jeden czy dwa). Kolejną bardzo istotną rzeczą jest dieta, a przede wszystkim ilość cukru w niej zawartego. Zarówno słodkie przekąski, jak i owoce (wszystko podawane po ukończonym 6. miesiącu życia) zawierają dużo cukru i mogą przyczynić się do rozwoju próchnicy. Czy usypianie dziecka przy piersi może mieć wpływ na pojawienie się próchnicy? Może, ale nie musi! Jak zawsze wskazany jest zdrowy rozsądek oraz zdrowe nawyki żywieniowe rodziców.

Udostępnij

2 komentarze

  1. Wiele czytałam na temat jedzenia podczas KP. I nadal mam z tym problem. Tak się składa, że jak zjem coś w stylu sałatka grecka, fasolka szparagowa, cebula w twarożku to następna noc jest nieprzespana. Stąd moje pytanie: gdzie jest produkowane mleko? Czy to prawda, że to co zjem nie ma wpływu na rozdrażnienie dziecka? Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

    • Kasia, oto odpowiedź naszych ekspertek: Tak jak pisałyśmy, mleko powstaje w gruczołach piersiowych kobiety z … krwi i limfy matki, a nie z jedzenia, które zjadła. Prawdopodobnie to przypadek, że akurat wtedy, kiedy zjesz coś ciężkostrawnego, Twoje dziecko ma jakieś dolegliwości. Pamiętaj, że układ pokarmowy rozwija się i przystosowuje do spożywania stałych pokarmów wiele miesięcy, stąd te dolegliwości. Przyczyn gorszego samopoczucia dziecka może być wiele, jeżeli coś szczególnie cię niepokoi – udaj się do doradcy laktacyjnego

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.