Matematyka dla przedszkolaka. Gry i zabawy przybliżające świat liczb i figur

0

Matma? Tylko dla „mózgów”! – przyznajcie się, ilu z Was wyszło z takim przeświadczeniem ze szkoły? Od dzieciństwa słyszeliśmy, że matematyka jest dla wybranych, że tylko „umysł ścisły” może ją ogarnąć, a wszyscy ci, którzy nie lubią się z liczbami, powinni zaszyć się w kącie z Dostojewskim, najlepiej w wyciągniętym swetrze (w końcu bycie humanistą zobowiązuje!) Tymczasem, jak przekonują badania, każdy maluch jest matematycznym geniuszem! Jak wspierać ten rozwój i jak powinna wyglądać matematyka dla przedszkolaka? TEKST: Justyna Mazur

Jedna z najbardziej brutalnych prawd rodzicielstwa brzmi mniej więcej tak: choćbyś nie wiadomo, ile gadał, nie zmienisz dziecka; aby na nie wpłynąć, musisz dać przykład, a nie prawić kazania. I choć matką jestem dopiero od 6 lat, już zdążyłam zauważyć, że prawda ta odnosi się także do szeroko pojętej edukacji. Dla dobra swoich dzieci powtarzam sobie więc często w myślach, że owszem, na matmie w liceum byłam jak równanie z samymi niewiadomymi, za to już na studiach mój umysł się wyostrzył do potęgi entej ;-) Oswoiłam wtedy matmę i zakolegowałam się z nią – dzisiaj chcę, by zrobiły to także moje dzieci.

Matematyka dla przedszkolaka

Matematyka jest wszędzie, a skomplikowane działania może wykonywać nawet kilkulatek – najlepiej świadczą o tym dzieciaki chodzące do przedszkoli montessoriańskich, w których zamiast tradycyjnych zabawek są rozmaite pomoce naukowe, pomagające oponować najważniejsze kompetencje. W tego typu placówkach dzieciaki mają do dyspozycji m.in. liczmany, czyli tabliczki z liczbami kolorowe cylindry o różnej wadze i średnicy, zestawy do nawlekania korali, czy tangramy – chińskie puzzle z których można układać rozmaite figury. Mogą też korzystać z wagi szalkowej, przelewać wodę z różnych pojemników, czy przesypywać piasek – w ten sposób poznają takie pojęcia jak cięższy, lżejszy, mały, duży, itp.

Tangram, od 28 zł

Matematyka dla przedszkolaków – razem liczymy

Kilkulatek z powodzeniem może dodawać i odejmować w pamięci, a także liczyć do stu. Nic jednak na siłę – jeżeli sam nie wykazuje takich chęci, możemy z nim liczyć ukradkiem – na przykład w sklepie podczas zakupów. U nas w domu świetnie sprawdzają się także zagadki sytuacyjne, z treścią – Dziedzic je uwielbia. Czyli na przykład szykujemy stół do obiadu i ja pytam: „Przyjedzie babcia z dziadkiem, ile osób w sumie będzie siedziało przy stole?”. Gdy pada odpowiedź, komplikujemy sprawę: „OK, dziadek z babcią przyjechali, ale okazało się, że wzięli ze sobą też ciocię Agatę, a w międzyczasie wpadła do Ciebie Lena z Maćkiem i też będą z nami jedli. Ile teraz potrzebujemy talerzy?” Za każdym razem jestem zaskoczona, jak chętnie (i poprawnie!) odpowiada; przy tradycyjnym „ile to pięć plus siedem” zazwyczaj tylko ziewa i się irytuje.

Świetną lekcją matmy są też wszelkiego rodzaju planszówki z kostką – na początek proponuję Chińczka, bo choć dla rodziców nieco nudny, dzieciaki go uwielbiają, albo nieco ciut bardziej emocjonujące Grzybobranie.

Kids Concept, Chińczyk w sympatycznym, misiowym wydaniu, , od 60 zł

Matematyka dla przedszkolaka może się czaić się też we własnoręcznie przygotowanym kalendarzu! Ostatnio Dziedzic zaproponował, by taki zrobić i odliczać dni, które pozostały do jego 6. urodzin. Przygotowywanie sprawiło nam dużo frajdy, a codziennie skreślanie minionego dnia i sprawdzanie ile zostało jeszcze do magicznej niedzieli (przeliczamy to też na godziny i minuty!) stało się przyjemnym obowiązkiem. Widząc, ile przyjemności mu to sprawia, postanowiłam, że w tym roku zrobię po raz pierwszy kalendarze adwentowe. A co, niech mają!

Matematyka dla przedszkolaka – razem mierzymy

W naszym domu, mimo mnóstwa zabawek, największą furorę i tak robi ojciec wyciągający skrzynkę z narzędziami. Pewnie u Was jest tak samo. Zamiast biegać za dzieckiem, by oddało miarkę, postanowiłam ostatnio się nią pobawić. Trzylatka mierzyła odległości od kanapy do fotela, a sześciolatek odczytywał pomiar, a później go zapisywał. W ten sposób obmierzyliśmy niemal cały dom! Przednia zabawa trwała dobre czterdzieści minut. Przy okazji pytaliśmy Siostrę Dziedzica, co stoi za, co przed a co obok (więcej o wyobraźni przestrzennej niżej), a Dziedzica – która liczba jest większa.

Mierzyć można wszystkim – stopami (licząc liczbę kroków albo tip-topów), rękoma (np. używając sznurówek), a nawet całym ciałem – kładąc się na podłogę. Jeżeli pokój ma długość dwóch mam, a jedna mama to dwie córki, to jaka jest jego długość w przeliczeniu na córki? Wkraczamy w mnożenie, nawet o tym nie wiedząc! Na to może szacowanie? Proszę bardzo – ile ojców będzie potrzebnych, skoro tata jest odrobinę większy od mamy?

Goki, drewniana waga szalkowa z odważnikami, od 60 zł 

Matmy można się też uczyć podczas wspólnego gotowania – odmierzanie składników potrzebnych na ulubione ciasteczka jest dobra okazja, by porozmawiać o ciężarze i objętości.

Matematyka dla przedszkolaków – wyobraźnia przestrzenna

Co jest nad drzewem, a co obok? Czy idąc do przedszkola, mijamy sklep po prawej, czy po lewej stronie? Kościół w naszym mieście jest przed, czy za parkiem? Tego typu pytania pobudzą myślenie przestrzenne i topograficzne. A gdyby tak samemu zrobić mapę swojej miejscowości albo chociaż fragmentu z zaznaczeniem najważniejszych budynków i dróg?

Topografia w małym palcu! Dzięki tej pięknie wykonanej grze dziecko nauczy się różnicować przedmioty względem siebie. Polecam! Topologix, Djeco, 84 zł 

Wyobraźnia przestrzenna to też myślenie kolorami, harmonijne łączenie barw, faktur, wzorów, dostrzeganie ich w codziennym życiu albo na kartach ulubionej książki (do obserwacji znakomite będą książki bez treści, np. seria o ulicy Czereśniowej).

Udostępnij

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.