Pięć huśtawek do pokoju dziecięcego

0

Moje dzieci, gdyby mogły, nie schodziły z huśtawki. I Dziedzic, i Siostra Dziedzica odkąd tylko zostały klientami placów zabaw, swoje pierwsze kroki zawsze kierują w stronę bujadeł – nie ważne, że kolejka, że zimno, że głodno – dzień bez półgodzinnego huśtania to dzień stracony! Dlatego gdy każde z ich dostanie własny pokój, zamontujemy tam coś, na czym będzie się można pobujać. Mam już na oku kilka hamaków i huśtawek – oto i one.

Kokon – worek

Bezpieczny już dla małych dzieci. Znajomy, który zamontował taką huśtawkę dla swojego 2-letniego synka mówił mi ostatnio, że znakomicie się sprawdza. Co dwa tygodnie – na kilka dni – znika z pokoju. Po tym czasie młody jest tak stęskniony, że non stop w niej siedzi :-)

Do akrobacji

Ikeowska huśtawka dobra zarówno do środka, jak i na zewnątrz. Bez podparcia pleców, więc raczej dla starszaków. Plus za wielofunkcyjność :-)

Dla małych pilotów

A to propozycja dla najmłodszych. Ciekawy pomysł, niestety – dość droga.

Hamak

Klasyczny, ogrodowy, ale nie do leżenia, tylko siedzenia. Ekonomiczne i bardzo fajne rozwiązanie!

Dla miłośników dobrego designu

Piękne, wiszące fotele-kokony, które stoją na stelażu, ale mogą być też podwieszone na suicie, to moje marzenie. Niekoniecznie do pokoju dziecięcego ;-)

 

Udostępnij

Zostaw komentarz