Prezenty na roczek powyżej 100 zł (POMYSŁY)

0

Jest taki jeden sprzęt w dziedzicowym pokoju, który zasłużył na miano „zabawki wszechczasów”. To jeździk. Dziedzic go tak lubi, że czasem się zastanawiam, czy  nie pojedzie nim na maturę albo do ślubu.

Grający, plastikowy samochodzik wiodącej marki na „F” nie mieści się co prawda w moich kanonach piękna, ale jednego odmówić mu nie sposób – od niemal trzech lat jest w użyciu i to o niego toczą się największe walki, gdy dziedzicowy pokój odwiedza jakiś kumpel. Gdy więc zastanawiacie się, czy kupić roczniakowi jeździk, odpowiedź może być tylko jedna – oczywiście! Być może, jak w przypadku Dziedzica, sprezentujecie solenizantowi kilka lat wyśmienitej zabawy.

ZOBACZ KONIECZNIE: Co na roczek? Te prezenty do 100 zł z całą pewnością spodobają się maluchowi! (POMYSŁY)

Jeździków jest na rynku od groma i ciut ciut. Stylizowanych na stare pojazdy i futurystycznych, pstrokatych i stonowanych, plastikowych i drewnianych. Dla małych pilotów, traktorzystów i księżniczek, dla operatorów koparek i miłośników zwierząt. Jest w czym wybierać, a ograniczeniem mogą być ewentualnie fundusze, bo są jeździki za kilkadziesiąt złotych, są i takie, na które wydać trzeba kilka stówek. Nasz pojazd ma pod siedziskiem tajemną skrytkę, w której można schować skarby, np. niedojedzonego banana, podartą gazetę albo klucze do domu. W przypadku tej ostatniej opcji zabawa robi się jeszcze ciekawsza i zmienia nazwę ze „ściganego” na „poszukiwany, poszukiwana”. Ubaw po pachy, i to dla całej rodziny!

jeździki

1 – Goki Formuła 1, od 269 zł; 2 – Baghera Streamline, od 298 zł; 3 – Puky Pukylino,od 149 zł; 4 –  TwistCar, od 154,81 zł 5- Big Runbike Rider, od 150,87; więcej jeździków znajdziesz TUTAJ

Kolejny evergreen to pchacz lub wózek. Nic mnie tak nie rozczula jak widok Dziedzica, który z subtelnością słonia wozi w różowych, przedszkolnych wózkach lalki i misie. Roczniakiem będąc też lubił się podeprzeć, stawiając koślawo pierwsze kroki, dlatego to kolejna zabawka, która – przynajmniej u nas – służy długo. Pchacze, podobnie jak jeździki, są licznie reprezentowane w sklepach. Niektóre – i pewnie ku takim bym się skłaniała, gdybym miała dziś wybierać –  są wielofunkcyjne; pomagają podczas nauki chodzenia, można się na nich karnąć i przy okazji czegoś nauczyć.

pchacze%2Fwózki

1 – Goki wózek dla lalek z drewna, od 249 zł; 2 – Legler chodzik, od 199 zł; 3 – Brio wózek do nauki chodzenia, od 169 zł; 4 – Small Foot Design pchacz, od 193 zł; 5 – Bino chodzik Krecik, od 175 zł; 6 – Vilac wózek do nauki chodzenia, od 246 zł; więcej pchaczy znajdziesz TUTAJ

Jeżeli jeździk i wózek jest już obstawiony przez innych gości, możecie zainwestować w tzw. kostki edukacyjne. Dzieciaki najczęściej je lubią i dość długo eksploatują. Mnie szczególnie do gustu przypadło Centrum Motoryczne (1) oraz domek z zamkami (3). U nas w domu byłby to prawdziwy hit!

do manipulowania (1)

1 – Small Foot Design Centrum Motoryczne, od 228 zł; 2 – Drewniana kostka edukacyjna Eichhorn, od 108 zł; 3 – Small Food Design Domek z zamkami, od 153 zł; 4 – Kidkraft Drewniana Kostka Edukacyjna XXL, 299 zł; więcej kostek edukacyjnych znajdziesz TUTAJ

„To co, może pieniążki?” – zapewne usłyszycie od zabieganych lub niezdecydowanych. Ja, przyznaję, lubię tę kwestię, bo dzięki zrzucie mogę realizować swoje najskrytsze fantazje, na przykład o krzesełku za kilkaset złotych. W Tripp Trappie (2) zakochałam się od pierwszego wejrzenia – nawet kosmiczna cena niewiele w tej kwestii zmieniła. Wszyscy pukali się w głowę (krzesełko do karmienia za 1000 zł?! Chyba żartujesz?!), ale ja, niezłomna, postanowiłam go dla Dziedzica zdobyć. Ciułałam grosz do grosza, ale dopiero zawartość kopert z pierwszych urodzin pozwoliła sfinalizować transakcję. Kultowe krzesło do dziś nam służy i służyć pewnie będzie jeszcze lata, bo rośnie wraz z dzieckiem, a później można je szybko „przerobić” na dorosłe. Dla N. Trippa Trappa zamawiam na dniach – też, a jakże!, dzięki urodzinowej zrzutce.

a może zrzuta- (1)

1 – sesja zdjęciowa, od kilkudziesięciu do kilkuset zł; 2 – krzesło Tripp Trapp, od 739 zł; 3 – wózek Elodie Details, od 899 zł

W okolicy roku dużo rodziców inwestuje w spacerówki-parasolki. Ja mam na oku Elodie; mam nadzieję, że będzie nam dane się nim kiedyś bujnąć. Na roczek, ale i każde inne urodziny, nie pogardziłabym też prezentem w postaci profesjonalnej sesji. To pamiątka na lata i naprawdę warto wydać nawet milion monet, by ją mieć – wkrótce napiszę Wam dlaczego.

Moje typy już znacie. A co Waszym dzieciakom sprawiło największą frajdę? Napiszcie koniecznie!

Udostępnij

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.