Pucio. Znacie gościa? Jeżeli nie, czas nadrobić zaległości!

0

Tak jak Pucio nie rozstaje się ze swoimi białym samolotem, Siotra Dziedzica nie rozstaje się z Puciem. Jego przygody znamy na pamięć, ale co tam – moja córka wychodzi z założenia, że lektura nr tysiąc pięćset sto dziewięćset jeden nikomu nie zaszkodzi ;-)

Pucio to mały chłopiec. W pierwszej książce z gracją warczy, miauczy, udaje pociąg czy samochód – opowieść bazuje na wyrazach dźwiękonaśladowczych. W drugiej ciut odrasta od ziemi i zaczyna mówić. Nie będę Was ściemniać – akcja nie jest specjalnie wartka, więc jego przygód raczej nie będziecie śledzić z zapartym tchem. Ale wasze dzieci – od kilku miesięcy wzwyż – już tak. Jest coś takiego w Puciu, że maluchy go wprost uwielbiają. Zresztą – nie tylko one. Ilekroć Siostra Dziedzica tacha książkę i rzuca ją we mnie wraz z komendą „Czytaj!” (wiem, musimy popracować nad subtelniejszą formą perswazji) , jak z pod ziemi wyrasta Dziedzic, który ochoczo śledzi losy Pucia i jego rodziny.

Książki są z twardego kartonu, wytrzymają więc wiele ataków oślinionych paszcz i dziarskich rąk skorych do rwania kartek. Ja lubię serię o Puciu, bo nie jest infantylna – i mam tu na myśli zarówno jej treść, jak i formę (brawo dla autorki rysunków  – Joanny Kłos!)

Książki o Puciu znajdziecie tutaj

„Celowo prosta w formie i wzbogacona pięknymi ilustracjami, zachęcającymi do nazywania obiektów i powtarzania dźwięków, w naturalny sposób wspiera rozwój mowy dziecka” – pisze wydawca o pierwszej części.

A mamy piszą tak: „Świetna książka. Córka ma dopiero roczek a już uwielbia tą książkę. Próbuje razem ze mną wydawać różne dźwięki, a dzięki dużej ilości elementów na stronie bawimy się wspólnie we wskazywanie np. zwierzątek, przedmiotów etc. Polecam„, „Książeczka jest strzałem w dziesiątkę. Widać, że jest stworzona w przemyślany sposób. Jest to pierwsza książeczka mojej dwudziestomiesięcznej córki, na której skupi uwagę od początku do końca„; „Książka wydana z myślą o najmłodszych. Grube karty z twardego papieru, zaokrąglone rogi dzięki czemu jest bezpieczna dla dzieci oraz nie poddaje się ich rękom oraz buzi. Może stanowić pomoc przy nauce mówienia, przy ćwiczeniach gdy dzieci mają jakieś trudności z mową, ale będzie ona idealna również dla dzieci, które żadnych problemów z mową nie mają. Dodatkową rekomendację stanowi fakt że jej autorem jest logopeda, pedagog dziecięcy, pracownik naukowy

Uff, dobrze wiedzieć, że nie tylko w naszym domu spędzamy całe dnie z Puciem ;-)

Druga część przygód – „Pucio mówi pierwsze słowaskoncentrowana jest na pierwszych słowach typowych dla rozwoju mowy dziecka. „Ich rozumienia i używania dziecko uczy się już w pierwszym i drugim roku życia. Dwulatek zaczyna łączyć słowa, a zatem posługuje się już prostymi zdaniami. Zabawa z Puciem ma w tej nauce pomagać. Dla starszych dzieci książka będzie doskonałym materiałem do pierwszych prób samodzielnego czytania” – pisze dr Marta Galewska-Kustra, logopedka i autorka serii o Puciu.

Udostępnij

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.