Wybierasz imię dla dziecka? O tych czterech rzeczach musisz pamiętać!

2

„Helena? Jak oranżada??? O nie, nie rób tego!!!” – wykrzyczał do słuchawki mój brat na wieść o tym, jak postanowiliśmy nazwać dziecko. Po tej akcji córka przez kilka dni była bezimienna, a my w popłochu wertowaliśmy w te i wewte kalendarz w poszukiwaniu nowego imienia. Imienia idealnego.

Jak się domyślacie, nie znaleźliśmy go – imię córki do dziś u jednych wywołuje miły uśmiech na twarzy, a u innych lekki grymas. Dlatego, jeżeli jeszcze nie zdecydowałaś się na żadne imię, to:

  • Zanim nie podejmiesz ostatecznej decyzji, nie mów o możliwych opcjach

No, chyba że masz ochotę na dyskusje. Uprzedzam – każdy, komu wyjawisz wybrane imiona, prawdopodobnie będzie się czuł w obowiązku, aby je skomentować (i podać swoje kontrkandydatury). „Zosia? Ładne, ale wiesz, znałam jedną taką Zochę – była mega nie wredna i do tego brzydka!”…”Iga? O nie, nie, córka znajomych tak się nazywa i straszna z niej beksa! Nie ryzykuj!”…”Łucja? O Boże! Nigdy bym tak dziecka nie nazwała!”…”Stefania? Żartujesz? Aha, to na cześć prababci…chyba że tak. Biedne dziecko” etc… My właściwie byliśmy przekonani do Heleny – piękne, klasyczne imię wydawało nam się godne naszej córki. Ale gdy po raz siedemdziesiąty siódmy usłyszeliśmy, że jest „takie sobie” sami zwątpiliśmy. Dlatego…

ZOBACZ KONIECZNIE: Pięć rzeczy, które zaskoczą Cię po porodzie

  • …gdy ostateczna decyzja już podjęta, nie mów jakie były opcje ;-)

Jak już imię jest znane, po prostu je oznajmij światu (no, chyba że masz ochotę na dyskusje;-)). „Zosia? No ładnie, ładnie…A jakie były jeszcze opcje? Karolina? Hmmm, Karolina zdecydowanie lepiej! Przemyślcie to jeszcze!”. „Hania? No, to wybrałabym między Karoliną a Hanią, Zosia najmniej mi się podoba. Ale, oczywiście, to Wasza decyzja”. Mhm, oczywiście, nasza. To po co komentujesz?

baby

  • Jeżeli sami nie potraficie zdecydować, radźcie się wąskiego grona

I tak wszyscy będą mieli prawdopodobnie odrębne zdanie, ale w wąskim gronie łatwiej o konsensus. Nie możecie się dogadać z partnerem? To może o imieniu dla rodzeństwa zdecyduje starszy brat lub siostra?

CZYTAJ TEŻ: Profesjonalna sesja foto. 4 powody, dla których warto!

  • Teściowa (brat, szwagierka etc.) to nie wyrocznia

Nie ma na świecie imienia, które podobałoby się wszystkim. Dla jednych X będzie fantastyczne, innym skojarzy się z rzeczoną oranżadą, krową albo znienawidzonym wujkiem, od którego zalatuje petami. Dlatego pamiętaj – można się pytać o zdanie innych osób – jasne, ale ostateczna decyzja musi należeć do Ciebie i Twojego partnera. Nie do Twojej mamy, teściowej albo wujka od strony męża. Nie podoba im się? Trudno! Będą musieli z tym jakoś żyć. Ileż razy słyszałam historię: „Bardzo chciałam, żeby nazywał się <tak i tak>, ale rodzinie się nie podobało. I teraz żałuję”. Ja mogłabym powiedzieć to samo. Nie popełnijcie tego samego błędu!

UWAGA, KONKURS! Opiszcie, jak Wy wybieraliście imię dla dziecka i wygrajcie super nagrody! Szczegóły TUTAJ

#16607 Ceneo imie_02_05

 


Udostępnij

2 komentarze

  1. My mamy Helenkę, choć o napoju tez ktoś wspominał :) trudno – dla nas jest najpiękniejsze na świecie , mam nadzieję, że córce tez się spodoba (na razie jest zbyt mała, by je docenić)

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.