Jak zaaranżować mały pokój dziecięcy? Posłuchajcie rad specjalistów

0

Kilka, a przy dobrych wiatrach – kilkanaście metrów kwadratowych – tyle musi wystarczyć, by stworzyć centrum zabaw, przytulną sypialnię, bibliotekę i komfortowe miejsce do nauki w jednym pomieszczeniu. Niemożliwe? Specjaliści są innego zdania. Zobaczcie, co radzą.

Zaczynamy od ścian. Ruszyć się ich zazwyczaj nie da, dlatego trzeba ruszyć głową i pobawić się kolorystyką oraz dodatkami. Kilka tricków i pomieszczenie wyda się większe niż w rzeczywistości. – Jasne barwy – biele, beże oraz szarości – są przepisem na optyczne powiększenie wnętrza. Malując ściany farbami w pastelowych kolorach, na przykład delikatnym błękitem lub pudrowym różem, osiągniemy podobny efekt. Aby poszerzyć pokój, warto zdecydować się na ciemny sufit oraz podłogę i połączyć je z jasną kolorystyką ścian. Z kolei jeśli chcesz, żeby pokój wydał się wyższy – pomaluj sufit odcieniem jaśniejszym niż kolor ścian albo użyj tapety w podłużne, kolorowe pasy – radzą styliści. Świetnym rozwiązaniem będą też lustra – dzięki nim pokój wyda się bardziej okazały i jaśniejszy.
Projekt bez tytułu (12)

naklejki na ścianę; źródło: Westwing Home&Living; więcej znajdziesz TUTAJ

Co z meblami? Tu Ameryki nie odkryjemy – jeżeli dziecko nie dysponuje komnatą, a jedynie małym pokoikiem, meble muszą stać pod ścianą i z jednej strony być pojemne, a z drugiej – nie zajmować zbyt wiele przestrzeni. Jeżeli z metrażem krucho, warto pomyśleć nad łóżkiem piętrowym (kliknij i zobacz różne rozwiązania). Na górze dziecko ma spanie, na dole centrum zabaw i dowodzenia. –  Mając do dyspozycji niewielki pokój, warto zdecydować się na meble modułowe, których kolejne części możesz wymieniać lub dokupować wraz ze zmieniającymi się potrzebami dziecka – radzi Marta Suchodolska, dyrektor kreatywna Westwing.

ZOBACZ KONIECZNIE: 1o łóżek, w których sam chętnie byś spał

 

A gdy dzieć na tyle odrośnie od ziemi, że już musi odrabiać lekcje? Z pomocą przyjść mogą meble wielofunkcyjne – na przykład komody czy biurka z rozkładanym blatem i schowkami (kliknij i zobacz różne biurka). Oszczędność miejsca przy maksymalnej funkcjonalności – to stan idealny do którego powinniśmy dążyć.

Dodatki? Umiar, umiar i jeszcze raz prostota. Pokoje dziecięce wyglądają najczęściej jak wielkie pobojowisko – i nadmiar bibelotów, wzorów czy faktur tylko pogłębi wrażenie chaosu i sprawi, że ciężko będzie zebrać myśli i się skupić. Modnym i chętnie wykorzystywanym przez aranżerów pomysłem jest urządzenie pokoju z motywem przewodnim – kosmos, mapy, czy jednorożce – tu preferencje bywają przeróżne, choć ja widzę tu pewną pułapkę. Nie wiem, jak Wasze dzieci, ale moje zmieniają ukochanych bohaterów zanim na dobre spamiętam ich imiona , a remont czy dokupowanie dodatków co kilka-kilkanaście tygodni nie wydaje mi się zbyt pociągające ;-)

Inny trend, o którym już Wam kiedyś pisałam, to tablice magnetyczne lub kredowe. U nas się sprawdza (<<Nasz hit – wielka tablica magnetyczna za grosze>>), więc szczerze takie rozwiązanie polecam.

Udostępnij

Zostaw komentarz