Zostałaś mamą? Przygotuj chusteczki, będzie płakane!

6

Wiecie jak dwa razy, bez pudła, odkryłam, że jestem w ciąży? Żadne tam mdłości, zawroty głowy czy niepohamowany apetyt.

Przypuszczeń graniczących z pewnością nabrałam, gdy podczas reklamy szamponu (w przypadku Dziedzica) oraz proszku do prania (w przypadku N.) wyłam ze wzruszenia. Dzisiaj już nawet nie pamiętam, co mnie tak poruszyło, ale było to coś w stylu czułego spojrzenia matki na dziecko (tak, śmiało, możecie się nabijać). Dlaczego o tym piszę? Bo wydawało mi się, że ta dziwaczna faza dawno za mną. Tymczasem dzisiaj trafiłam na ten filmik  i…

…i okazało się, że jednak nie ;-) Uświadomiłam sobie, że odkąd zostałam mamą dużo szybciej się wzruszam, w dodatku cierpię na dziwaczną chorobę oczu – wszędzie widzę albo kobiety w ciąży, albo dzieci (za „panieńskich” czasów obchodziły mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg). W trakcie ciąży i zaraz po porodzie huśtawkę nastrojów i skłonność do nadmiernej egzaltacji zwalałam na hormony. Teraz muszę poszukać innego winowajcy.

A może kiedyś mi to przejdzie? Jak było w Waszym przypadku? Jest dla mnie jeszcze jakaś szansa? ;-)

moda dla młodych


Udostępnij

6 komentarzy

  1. Ja płakałam na reklamie piwa. To było tyskie chyba. Jak wszyscy idą to jakiegoś starszego pana który się pojawić na festynie nie mógł czy czymś takim…. Żenujące to było….

  2. O kule bele! Też mam tą dziwną chorobę oczu! Chyba jestem… A nie jestem połozna; kobiety w ciąży i z małymi dziećmi mnie otaczają gdziekolwiek jestem.
    Chłop się ze mnie śmieje,że działam na nie jak magnes. ❤

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.