Data publikacji:

Dziecko śpi z otwartą buzią. Niemowlę wysuwa język. Co robić?

Są rzeczy, na które my – rodzice, zazwyczaj reagujemy od razu: jest to na przykład zezowanie u niemowlęcia czy zmiany na skórze mogące sugerować alergię. Są jednak i takie, które uznajemy za naturalne w wieku niemowlęcym czy wczesnodziecięcym, chociaż w istocie wcale takie nie są. Należy do nich na przykład otwarta buzia u dziecka. Dowiedz się, jakie zdrowotne komplikacje mogą wywoływać taki problem i co robić, gdy niemowlę śpi z otwartą buzią.
Niemowlę śpi z otwartą buzią

Dziś, jak przeglądam stare zdjęcia synka doskonale to widzę - zamknięte usta ma jedyne na pojedynczych fotografiach! Nie tylko przed obiektywem robił zdziwione miny - na co dzień też rzadko można go było spotkać z zamkniętą buzią.

Wydawało mi się, że "taki jego urok" i "przecież kiedyś z tego wyrośnie". Pediatra niespecjalnie się tym przejmował, więc dlaczego ja miałam...

Na szczęście większą od lekarza czujnością wykazała się opiekunka - to ona zasygnalizowała mi, że rozchylone usta i wypadający z nich od czasu do czasu język, to wcale nie standard. I że należałoby znaleźć przyczynę.

Wizyta u laryngologa nie pozostawiła, niestety, złudzeń - syn miał mocno przerośnięty migdałek gardłowy, który zajmował niemal całą nosogardziel - swobodne oddychanie przez nos nie wchodziło więc w grę, stąd non stop otwarty buziak.

Nieprawidłowe oddychanie pociągnęło za sobą szereg komplikacji - między innymi ciężką do skorygowania wadę wymowy, z którą teraz, za gruby szmal, musimy się uporać na indywidualnej terapii logopedycznej.

To jednak jedynie mały defekt, z którym - nawet jak byśmy nic nie robili - można wieść normalne życie. Dużo gorzej było tuż przed operacją - synek, który już potrafił sprawne się komunikować, co chwilę chrząkał i skarżył się na "żabę w gardle".

Bardzo kiepsko też słyszał - migdał uciskał na trąbki słuchowe i powodował notoryczne, wysiękowe zapalenie ucha. Za każdym jego "Co mówisz, mamusiu? Głośniej, bo nie słyszę!", serce pękało mi na kawałki. Z tyłu głowy miałam to, co powiedział mi lekarz - że rzadko, bo rzadko, ale zdarza się, że takie przewlekłe zapalenie może skutkować trwałym niedosłuchem. To już, przyznajcie sami, nie brzmi zbyt dobrze.

A teraz was uspokoję - migdał to tylko jedna z możliwości. Jest też wiele innych, mniej poważnych przyczyn stale otwartej paszczy. Dziecko możne mieć problemy z napięciem mięśniowym albo z częstymi infekcjami górnych dróg oddechowych, które skutkują nawykowym oddychaniem przez usta.

Tak ma moja córka. Ja ten jej wieczny katar bagatelizowałam, bo nigdy nie przerodził się w nic poważnego. Błąd. Młoda ma 1,5 roku, dopiero zaczyna mówić a już widać, że będzie miała dokładnie tę samą wadę wymowy co syn, bo też wysuwa język przed zęby. Także - uważajcie!

Dziecko śpi z otwartą buzią – przyczyny

Uporządkujmy powyższe informacje – jakie mogą być możliwe przyczyny tego, że niemowlę śpi z otwartą buzią albo podobnych problemów u dziecka starszego?

Przerośnięty migdałek

Lekarze często podkreślają, że ciągle otwarta buzia i wysunięty język u dziecka – także w trakcie snu, mogą być objawami, które świadczą o przerośniętym migdałku gardłowym, czyli tzw. „trzecim migdałku”.

Nie każdy z nas wie, jaką dokładnie funkcję pełni ta konkretna część ciała, a jest ona dość znacząca – mianowicie trzeci migdał wspiera układ odpornościowy organizmu, działając trochę jak tarcza i gromadząc wirusy oraz bakterie.

Niestety, czasem trzeci migdał pracuje tak intensywnie, że dochodzi do jego przerostu, czego skutkiem jest problem ze swobodnym oddychaniem i mówieniem – w efekcie niemowlę śpi z otwartymi ustami (oczywiście problem może dotyczyć także starszych dzieci).
  • Skrzywiona przegroda nosowa. Czasami do pediatry zgłaszają się rodzice zaniepokojeni tym, że np. noworodek chrapie. Przyczyną może być właśnie skrzywiona przegroda nosowa. Warto wiedzieć, że objawy będą bardziej widoczne, kiedy dziecko będzie przechodziło infekcję.
  • Nieżyt nosa. Spowodowany na przykład notorycznymi przeziębieniami z katarem i obrzmieniem śluzówki.
  • Zbyt krótkie wędzidełko. To wada fizyczna, z którą dziecko się rodzi, a która jest zwykle dość łatwa do usunięcia.
  • Astma. Jeśli przyczyną problemu będzie astma, objawem będzie nie tylko to, że dziecko śpi z otwartą buzią, ale również np. częste pokasływanie czy szybkie męczenie się.
  • Nawyk. Ciągle otwarta buzia u dziecka może być efektem wieloletniego nawyku – przede wszystkim trzymania palca w buzi w trakcie zasypiania.

Otwarta buzia w trakcie snu – możliwe konsekwencje

Niemowlę śpi z otwartą buzią, a ty nic z tym nie robisz? Niestety, w trakcie takiego odpoczynku szczęka i język dziecka leżą w nieprawidłowej pozycji, co z kolei może doprowadzić do wielu negatywnych konsekwencji. Wśród problemów wymienia się:
  • Deformacje żuchwy i jamy ustnej. Reaguj, kiedy widzisz, że noworodek, niemowlę, albo starsze dziecko śpi z otwartą buzią. Jeśli to zaniedbasz, może dojść do cofnięcia się żuchwy u smyka, opadania dolnej wargi, asymetrii całej twarzy albo nawet delikatnego jej spłaszczenia.
  • Wady zgryzu. Spanie z otwartymi ustami może skutkować tyłozgryzem, zgryzem otwartym, tyłożuchwiem czy zgrzytaniem zębami i ich niszczeniem – wszystko to będzie oznaczało konieczność wieloletniego leczenie u ortodonty i stomatologa.
  • Wady wymowy. Ciągle otwarta buzia to także wyższe prawdopodobieństwo wystąpienia wad wymowy, czyli seplenienia. Ono z kolei może doprowadzić do poważnego zaburzenia samooceny dziecka.
  • Negatywne zachowanie. Jeśli dziecko śpi z otwartą buzią, to jego mózg nie otrzymuje tyle tlenu, ile powinien. W efekcie dochodzi do mikroniedotlenienia, które skutkuje trudnościami w koncentracji i przyswajaniu nowych informacji.

Niemowlę lub starsze dziecko śpi z otwartymi ustami – co robić?

Jak widać, ten pozornie nieznaczący objaw może mieć swoje bardzo poważne konsekwencje. Dlatego jeśli zauważasz, że otwarta buzia w trakcie snu to problem i twojej pociechy, najpierw udaj się do pediatry, a potem koniecznie do laryngologa. Wspólna praca tych dwóch specjalistów, rodziców dziecka i jego samego z pewnością przyniesie pozytywne rezultaty.

Pierwsza część artykułu: Justyna Mazur
Druga część tekstu. Autor: Robert Wojtaś