Jak dbać o odporność dzieci? Oto nasze metody!

18

Wakacje wakacjami – w powietrzu czuć już, niestety, jesień. A to oznacza, że przygotowania do walki z wirusami, które niebawem będą pukać do Waszych domów, czas rozpocząć!

  • Probiotyki

Odporność bierze się z brzucha – powiedziała nam kiedyś mądra lekarka, zalecając suplementację probiotykami. Posłuchaliśmy. By dobre bakterie porządnie rozgościły się w jelitach Dziedzica, rozpoczynamy około 4 tygodni przed startem przedszkola i kontynuujemy mniej więcej do końca roku (a później znów w okolicach przedwiośnia). Oprócz aptecznych specyfików, podsuwamy pod dziedzicowy nos kiszonki i naturalne jogurty. Probiotyki wybieramy starannie – by miały w składzie szczepy o udowodnionym działaniu (Lactobacillus GG – LGG lub Lactobacillus acidophilus – NCFM). Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, zwykły fart, czy może jednak wynik przyjmowania probiotyków, ale fakty są takie, że cały pierwszy rok przedszkola przehulaliśmy bez żadnych sensacji żołądkowych – a rotawirus szalał kilkukrotnie.  Brawo my! Listę preparatów aptecznych rozpoczynają probiotyki, a kończy preparat Eye Q (tutaj znajdziecie go w różnych wariantach) składający się z oleju z ryb morskich i oleju z wiesiołka. Drogi, ale bardzo polecany przez specjalistów. Przez nas w sumie już też :-) Eye Q nie zawiera witaminy D. Zamierzam zbadać jej poziom po wakacyjnych wojażach i w zależności od wyniku – włączyć ją, bądź nie – do diety.

Po kilka propozycji probiotyków dla dzieci zajrzyjcie tutaj.

pexels-photo-27806-large

  • Jaglanka lub owsianka

Chciałabym napisać, że jestem wzorową gospodynią i serwuję wyłącznie zdrowe, pełnowartościowe posiłki. Chciałabym napisać, że moje dzieci nie jedzą ciastek. Chciałabym napisać, że zamiast po czekoladę, chętniej sięgają po marchewkę. Szkoda, że nie umiem kłamać! ;-) Jednego jednak staram się przestrzegać – jak najmniej – a są i tygodnie, że w ogóle – sklepowych, przetworzonych słodyczy. Zero soków z kartonów, a do picia – woda lub herbata ziołowa.  No i obowiązkowo – w okresie jesiennym i zimowym – ciepła kasza jaglana lub owsianka przed wyjściem z domu. Na zdrowy początek dnia. W momencie przeziębienia daję całkowity ban na cukier i bardzo mocno ograniczam nabiał.

cup-hand-mug-potatoes-large

  • Czosnek, cebula, imbir, miód i cytryna

Metody stare, ale jare. To mój pierwszy oręż w walce z przedszkolnymi dziadostwami. Na tyle skuteczny, że w aptece bywałam w minionym roku szkolnym tylko po to, by uzupełnić zapasy soli fizjologicznej do inhalacji (robimy, gdy atakuje turbo-katar) i jakiś specyfik na łagodzenie objawów ospy. Posiekany czosnek dodaję w hurtowych ilościach do wszystkiego, gdy tylko słyszę pierwsze kichnięcie. Miód, imbir i cytryna lądują z kolei w każdej jesienno-zimowej herbacie (ale przestudzonej – by nie niszczyć właściwości miodu). Rok temu zrobiłam mega-miksturę z miodu, chili, chrzanu i czosnku – mieliśmy pić profilaktycznie, po łyżeczce dziennie, ale była tak ohydna, że nie daliśmy rady. W tym roku poszukam innej receptury ;-)

  • Hartowanie

Zdarza nam się zmoknąć, chodzić na bosaka po rosie, chlapać wodą z kałuż – i mamy z tego dużą frajdę! Ale nie zawsze tak było. Żałuję, że małemu Dziedzicowi nie dane było szaleć bez czapki i na bosala. I że był notorycznie przykryty o jednym kocykiem za dużo. I że drżałam za każdym razem, gdy zrzucał rękawiczki, by taplać łapą w śniegu. Do tego, by nie przegrzewać biedaka, dojrzewałam stopniowo. Do dziś – a ma już niemal cztery lata – czasem wzdrygam się, gdy patrzę, jak po dworze śmiga w krótkim rękawku, choć inni chowają się w przepastnych kurtkach. Pozwalam mu decydować o tym, ile warstw ma mieć na sobie. I czy zimą w skład stylizacji ma wchodzić czapka lub szalik. Nie chce – nie nosi. Sam przecież najlepiej wie, czy mu zimno, czy ciepło.

pexels-photo-54200-large

Z N. poszło mi dużo łatwiej. Gdy się urodziła było dla mnie już jasne,  że z dwojga złego lepiej, by lekko zmarzła, niż się spociła. Nie zakładałam jej czapeczek, nie zakrywałam panicznie uszu, gdy lekko zawiało, folii przeciwdeszczowej na wózek nie wyciągnęłam ani razu – a jesteśmy na dworze co najmniej raz dziennie, codziennie. Przez rok – nie licząc kataru, który furczał jej w nosie dość często oraz ospy – nie była ani razu chora – mimo że brat-przedszkolak od czasu do czasu przynosił jakieś świństwa, którymi raczył nas – starych. Wierzę, że tzw. zimny chów może zdziałać cuda. Teraz jestem nad polskim morzem i od kilku dni knuję, jak tu przekonać Dziedzica do kąpieli w tej lodowatej wodzie. Trzymajcie kciuki, by się wreszcie dał skusić!

  • Zamiana klimatu

Dwa razy do roku wyjeżdżamy z naszej pachnącej spalinami i dymem z kominów „metropolii”, by odetchnąć pełną piersią. W tym roku Dziedzic spędzi cały miesiąc nad morzem, zimą bawił w górach. Zmiana klimatu sprawia, że układ immunologiczny pracuje pełną parą, by przystosować się do nowych warunków.  By wywieźć dzieci, poświęcam każdą wolną złotówkę – wolę ją wydać w pensjonacie, niż w aptece.

  • Herbata z czystka

Herbatka z czystka podobno działa cuda. I jest bardzo smaczna. Nie mam złudzeń – teraz pijamy ją zbyt rzadko, by miało to przełożenie na odporność, ale po powrocie z wakacji zamierzam włączyć ją na stałe do naszego menu.  Zdam relację, jak poszło!

OK, teraz Wasza kolej! Napiszcie koniecznie, jakie są Wasze patenty, by utrzymać rodzinę w zdrowiu, szczęściu i dostatku!


Udostępnij

18 komentarzy

    • Justyna Mazur on

      Nie jestem specjalistką od ziół, ale czystek mogą podobno pić już kilkutygodniowe niemowlęta; ja swojej rocznej córce podaję bez obaw. Jeżeli jednak masz jakiekolwiek wątpliwości, polecam kontakt z lekarzem – on z pewnością rozwieje wszelkie wątpliwości.

    • Justyna Mazur on

      Patrycja, właściwie wszystko poza EyeQ (jest od 3. roku życia). No i wiadomo – ostrożnie z czosnkiem i miodem. Czosnek w dużych ilościach może obciążać wątrobę, a miód nie jest zalecany przed 12 mc życia. Pozdrawiam!

    • Justyna Mazur on

      Marta, nigdy nie szukałam innych, bo dla nas jest ok. Ale myślę, że możesz po prostu poprosić w aptece inny preparat z tym samym szczepem. Pozdrawiam!

  1. Magda bartoszkowo.pl on

    Zbliża się sezon jesienny, w związku z czym i ja popełniłam ostatnio post o odporności. W sumie stosujemy podobne metody – spacery w każdą pogodę, częste bieganie na bosaka, jaglanka, miód, czarny bez, do tego preparat bogaty w DHA, w maju jeździmy nad morze i odpukać – taki zestaw działa już prawie 3 lata. Życzę Wam i nam ;) dalszego niechorowania!

    • Justyna Mazur on

      Magda, dzięki za koment. Chodzenie na boska jest super, nie? A teraz idę Cię trochę poczytać! :-) Do usłyszenia!

    • Justyna Mazur on

      My jemy jaglankę najczęściej z jabłkami, cynamonem i rodzynkami, choć niemal w każdymi owocami smakuje wybornie. Najpierw dokładnie, kilkukrotnie przepłukuję kaszę (by pozbyć się goryczy), później dorzucam rodzynki, wlewam ok. szklankę wody (na 1/4 kaszy) i gotuję do miękkości ok. 10-15 min. Na końcu dodaję cynamon i starte jabłko

  2. Gdy ja pozwalam dzieciom biegać na bosaka po domu czy ogrodzie to wszyscy na mnie naskakują. Wieczorami gdy inni obierają swoje dzieci (gdy są u nas) w bluzy, skarpety, czasem czapki!(a potem cale spocone biegają) moje biegają do nocy na bosaka w krótkich bluzkach i spodenkach( impreza przy ognisku) i zawsze usłyszę jakiś komentarz „nie jest im zimno””weź je moze już ubierz bo zimno się zrobiło”. U nas jest szaleństwo :) nie stresuje się i nie denerwuje wciskając dzieciaki na sile w skarpety, trampki, kalosze, bluzy kurtki itp… jest im zimno to się same ubiorą :) Od kilku lat jestem oceniana ze stosuje zimny chów, ale u mnie to się sprawdza, nie pamiętam już kiedy byłam z moim 7 latkiem u lekarza, (chodzi do przedszkola od 1-go roku życia) każde przeziębienie które go dopadło (średnio raz na rok)zwalczamy w 2 dni leżąc pod kołdrą i pijąc herbatę z miodem. Pozdrawiam wszystkie szalone mamy stosujące zimny chów :)

    • Jej jak miło słyszeć że ktoś ma jeszcze takie samo podejście. Ja też pozwalam córce biegać na bosaka i strasznie mnie irytuje że jak teściowie przyjeżdżają to chodzą za Młodą ze skarpetkami lub papciami i ciągle słyszę „bo ona będzie chora” a jakoś nie jest.

  3. Witam synek ma 6lat os samego przedszkola rok w rok jesienią był antybiotyk gorączka i to po 3razy w miesiącu teraz ma 6 chodzi do szkoły nic nie przyniósł aż się dziwie niech mi pani powie czy ta herbatke można podawać ciągle i czy to ey q jest coś jak tran?

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.