Twoje dziecko nie chce myć zębów? Wypróbuj tego genialnego patentu!

0

Ależ ekwilibrystykę uprawiam co wieczór w łazience, próbując skłonić Siostrę Dziedzica do wyszorowania zębów! „Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda” intonowane z radością w głosie już dawno nie działa, mycie naprzemienne – ona – mi, ja – jej, jest atrakcyjne wyłącznie w pierwszej fazie, a metoda – „pokaż, czy umiesz warczeć jak lew” wzbudza tylko pełen politowania pół-uśmiech (co by zbyt szeroko otworzyć paszczy).

Marzę o dniu, w którym dbanie o zęby stanie się prostsze, o dniu, w którym mała główka zrozumie, że to żadne widzimisię nawiedzonej matki, tylko żelazny punkt wieczornej i porannej toalety, bez którego nie można wyjść z domu albo położyć się spać…

Dziedzic też miewał różne okresy związane z myciem zębów, nie pamiętam jednak, by tak długo stawiał opór. Dziś już doskonale wie, że myć zęby trzeba, bo inaczej coś złego może się z nimi dziać – przekonywać, ani zaganiać go, na szczęście, nie trzeba. Jeżeli wy macie jednak w domu przedszkolaka, który na widok szczoteczki do zębów czmycha co sił w nogach z łazienki, mam dla Was genialny pomysł – wypróbujcie patentu dr Anto Youssefa. Być może dzięki tej prostej zabawie maluchu zrozumieją, jak ważne jest porządne szczotkowanie zębów.

Dziecko nie chce myć zębów. Co robić? Kilka pomysłów

  • Mycie naprzemienne – dziecko rodzicowi, rodzic – dziecku. U nas, jak pisałam, nie działa, ale znam domy, w których sprawdza się świetnie. Wszystko oczywiście w formie zabawy – nic na siłę; dobrym pomysłem może być też mycie zębów maskotkom
  • Wymyślanie niestworzonych historii. To u nas ostatnio zdecydowanie numer jeden. Zaglądam w paszczę Siostry Dziedzica i opowiadam jej, co (albo kogo!) tam widzę. Byli już bohaterowie ulubionych bajek, opiekunki ze żłobka i kawałek ciastka zjedzonego na drugie śniadanie. Im większe absurdy plotę, tym Siostra Dziedzica bardziej się śmieje, odsłaniając zęby (wtedy wchodzę ja – cała na biało – i przypuszczam atak ze szczoteczką)
  • Wspólne zakupy. Może jak maluch sam wybierze szczoteczkę, chętniej będzie mył zęby? Przynajmniej pierwszych kilka razów ;-)
  • Szczoteczka elektryczna. W przypadku Dziedzica się sprawdziło, teraz też muszę kupić, bo pewnie efekt wow sprawi, że mycie zębów będzie przyjemniejsze. Szczoteczka elektryczna to też dobry wybór dla dzieci, które chcą robić wszyściusieńko same i nie dają sobie gmerać w buzi – takim sprzętem wymiotą dużo więcej, niż tradycyjną szczotką

Przedszkolaków do mycia zębów być może przekona 14., niezwykle sugestywny odcinek („Kubki smakowe i zęby”) fantastycznego serialu animowanego „Było sobie życie” (oglądaliście? ja uwielbiałam!), a którym armia wstrętnych stworów żywiących się cukrem przypuszcza atak na pięknego, zdrowego trzonowca.

  • Przedszkolaków do mycia zębów być może przekona 14., niezwykle sugestywny odcinek („Kubki smakowe i zęby”) fantastycznego serialu animowanego „Było sobie życie” (oglądaliście? ja uwielbiałam!), a którym armia wstrętnych stworów żywiących się cukrem przypuszcza atak na pięknego, zdrowego trzonowca. Synek znajomych, po obejrzeniu tej sceny, z dziecka nienawidzącego mycia zębów zmienił się we wzorowego szorowacza! Co więcej – trwa w tym już od dwóch lat – nawet po dniu pełnym wrażeniem, gdy ledwo stoi na nogach, przez dwie minuty w pełnym skupieniu szczotkuje zęby
  • Kolorowa klepsydra, bajkowy odmierzacz czasu itp. Wszystkie chwyty, które sprawią, że mycie zębów będzie choć trochę ciekawe, dozwolone!


Udostępnij

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.