Dziecko nie mówi „R”? Nie każ powtarzać mu słowa „rower”!

0

„A powiedz ROWER. No, spróbuj  – ROWERRRR. Nie? To może REWOLWER?” – takie teksty rzucają od czasu do czasu ciotki w kierunki Dziedzica. A mnie krew zalewa. Nie dlatego, że nie lubię rowerów czy rewolwerów. Dlatego, że robią mu w ten sposób krzywdę.

Bo gdy dziecko nie wymawia R, każda próba wywołania tej głoski na siłę, może powodować utrwalenie wady!

Posłuchajcie Kasi, naszej znajomej logopedy: – Wiem, że gdy rodzic słyszy, jak rówieśnicy jego dziecka pięknie wymawiają głoskę R, a ono ciągle tylko „lowel” i „lowel”, to mają ochotę coś z tym zrobić. Sądzą, że pomagają, prosząc dziecko, by wymówiło poprawnie wyraz z literką R. Rower krowa, rewolwer – to chyba złota trójka. Stanowczo jednak to odradzam, bo zamiast pożytku, przyniesie same szkody! Chodzi o to, że głoska R jest jedną z trudniejszych; powstaje wskutek wibracji przedniej części języka. Gdy męczymy dziecko, by powiedziało ROWER, a ono nie potrafi poprawnie wymówić R, będzie kombinowało i wywoła wibrację gdziekolwiek – w gardle czy na wardze, by tylko dać rodzicowi to, czego on tak bardzo pragnie. Gdy utrwali taką błędną wymowę, bo co chwilę będzie proszone o ten nieszczęsny rower, ciężko będzie później to skorygować. Dlatego zawsze powtarzam rodzicom i dziadkom – dajcie spokój dziecku i rower to co najwyżej mu kupcie! – mówi specjalistka.

Nie umiem mówić L i nigdy się nie nauczę! Nie każ mi tego robić! – powiedział kiedyś wściekły Dziedzic, gdy kolejny raz ktoś go nagabywał. I, szczerze mówiąc, wcale mu nie dziwię. Mnie prawdopodobnie też by w takich momentach szlag jasny trafiał.  

Jest jeszcze drugi aspekt – dzieci szybko wyczuwają, że coś jest nie tak, skoro ciągle ktoś je prosi o wymowę jednego wyrazu czy litery. Orientują się, że robią to źle i mogą się na tym stanowisku okopać. – Nie umiem mówić L i nigdy się nie nauczę! Nie każ mi tego robić! – powiedział kiedyś wściekły Dziedzic, gdy kolejny raz ktoś go nagabywał. I, szczerze mówiąc, wcale mu nie dziwię. Mnie też by w takim momencie szlag jasny trafił.

Kiedy R u dzieci

Głoska R pojawia się bardzo różnie – są 3-latki, które pięknie sobie z nią radzą, są 5-latki, które tego jeszcze nie potrafią. Przyjmuje się, że granicą jest 6. rok życia. Jeżeli do tego czasu nie pojawi się R, albo pojawi się, ale jest wymawiane błędnie (jako L, Ł czy J), należy rozpocząć terapię logopedyczną.

Dziecko nie wymawia R. Co robić?

Wiemy już, czego robić absolutnie nie powinniśmy. A jak możemy wspomóc dziecko, by łatwiej mu było wypowiedzieć głoskę R? Są ćwiczenia, które w takim wypadku można – o ile nie istnieją żadne inne wady wymowy – wykonywać w domu. Nasza logopedka poleca m.in.:

  • myjemy sufit, czyli oblizujemy podniebienie przy otwartych ustach
  • myjemy górne zęby, czyli dotykamy ich językiem od środka i na zewnątrz
  • przytrzymujemy na podniebieniu językiem kawałek opłatka albo chrupka kukurydzianego
  • udajemy jaszczura, czyli dotykamy językiem na przemian nosa i podbródka
  • udajemy  śpiewaczkę operową i szybko wymawiamy LALALALALAL i TDTDTDTDTD
  • kląskamy jak koń – najpierw coraz szybciej, później coraz wolniej

w sieci znajdziecie mnóstwo książek i gier wspomagających rozwój mowy dzieci; Język skacze, buzia dmucha, od 11,50 zł; Zeszytowy trening mowy, od 8,80 zł;  Alexander Gra logopedyczna, od 15,73 zł
Udostępnij

Zostaw komentarz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.