8 fantastycznych rzeczy do zrobienia z dziećmi latem

0

W wakacje zwykle luzuje gumę w gaciach i pozwalam dzieciakom na ciut więcej. Przymykam oko na potrójne porcje bitej śmietany spod których ledwo widać gofry-giganty, nie mam problemu z późnym chodzeniem spać i kiełbasą z ogniska zamiast pożywnej zupy z ekowarzyw. W tym roku do tej listy zamierzam dorzuć kilka ekstrasów…

  • Kąpiel błotna

Dzieciaki pewnie skojarzą ze Świnką Peppą, ale ja zamknę oczy i przypomnę sobie, jak sto lat temu, w innym życiu, bawiłam się na Przystankach Woodstock. Co, oprócz frajdy i plam trudnych do sprania nawet proszkiem od pana Chajzera, da nam błoto? Fajną lekcję sensoryki, wolności i bliskości z naturą. No i zdrowie. „W błocie zawarte są liczne mikroby, których potrzebujemy, by system odpornościowy człowieka rozwijał się i działał prawidłowo. Dlatego kontakt z błotem jest szczególnie ważny w przypadku małych dzieci” – przekonują organizatorzy wydarzenia pt. „Wielki zachwyt błotem”. A ja im wierzę!

ZOBACZ KONIECZNIE: Nasze sprawdzone patenty na odporność. Zaczynamy już w wakacje!

  • Bieganie na boso w rannej rosie i po deszczu

I znów – to fantastyczne doznanie dla zmysłów i hartownie całego organizmu, który jesienią i zimą odwdzięczy się nie-chorowaniem.

  • Wyprawa pod namiot. Hej, latarki w dłoń!

Tato Dziedzica odgraża się od kilkunastu dobrych miesięcy, że zgotuje nam ten los, a ja…już się nie mogę doczekać, nie wspominając o młodym. Śpiwory i karimatki już czekają, paprykarz szczeciński i środek na komary wciągnięte na listę zakupów!

  • Wspinanie się na drzewa

Żaden tam park linowy – normalne łażenie po konarach (tak, by ich nie uszkodzić – to oczywiste!) i bujanie się na linie ala Tarzan – jak w dzieciństwie! Wolności, nadchodzę!!

  • Wyprawa do lasu na jagody prosto z krzaka

Podobno sikają na nie lisy i inne dziki, a ptactwo urządza sobie zawody w strzelaniu do celu ;-) Who cares! W lesie smakują jak milion dolarów, a w domu – tylko jak pół.

  • Ognisko do później nocy

Z kiełbasą, pieczonymi ziemniakami i obowiązkową gitarą. „Hej Sokoły”! Moje sokoły pewnie zasną w trakcie, trudno. Za to rano, po raz pierwszy w swoim życiu, obudzą się z włosami o zapachu dymu i pieśnią turystyczną na ustach.

  • Kąpiel o zmierzchu

Pamiętacie z dzieciństwa, jaka cieplutka jest wtedy woda?! Ja mam ochotę na powtórkę z rozrywki. Ciekawe, czy wystarczy odwagi – wszak urlop nad Brrrałtykiem ;-)

  • Pobudka skoro świt – by złapać wschodzące słońce

Nie wiem, czy do tego pomysłu przekonam resztę ferajny. Jeżeli nie, pójdę sama -to jedno z moich wakacyjnych postanowień!

Co byście dopisali do tej listy? Piszcie, wyjeżdżamy dopiero za kilka dni, a miejsca na kartce jeszcze sporo! :-)

 


Udostępnij

Zostaw komentarz