Data publikacji:

Festiwal muzyczny z dzieckiem. Jak się przygotować i co zabrać?

Autor: Justyna Mazur

Gdy byłam w ciąży chodziłam na koncerty jazzowe i imprezy techno (oczywiście z daleka od głośników) w nadziei, że mój syn będzie melomanem. Teraz przyzwyczajamy go w domu do różnych gatunków i ku naszej uciesze wszystko wskazuje na to, że młody lubi muzykę! Ostatnio na weselu zasypiał przy góralskiej orkiestrze, a budził się kiedy przestawali grać. Teraz zastanawiamy się czy i kiedy wybrać się na festiwal muzyczny we troje. TEKST: JOANNA ŁUKASZEWSKA

To trudna decyzja, bo młody ma dopiero 3 miesiące, i o ile można przyzwyczaić się do nieco gorszych warunków noclegowych, to już poruszanie się z maluchem wśród pijanych ludzi wydaje się słabym pomysłem. Coraz więcej dużych imprez oferuje jednak ciche pola namiotowe dla rodzin z dziećmi, organizuje specjalne strefy malucha z atrakcjami i animatorami. O wrażenia z tego typu wypadów zapytałam znajomych, które zabierają dzieci na wielkie, plenerowe imprezy.

Ola kilka lat temu była na festiwalu Woodstock z półroczną córeczką i przyznaje, że decyzja o wyjeździe zapadała długo. - Chyba najbardziej martwiła mnie odległość do pokonania, ale mała reagowała bardzo dobrze, już na starcie miała uśmiech od ucha do ucha, bo wyjazd był pretekstem do kupienia nowego fotelika samochodowego - mówi szybko dodając, że warto na wyjazd zaopatrzyć się w dobry namiot. - Nasz był dość skromny i w rezultacie spałam z małą w aucie, bo w namiocie było zbyt zimno.

Festiwal z dzieckiem. Praktyczne wskazówki

  • będąc z dzieckiem koniecznie trzeba zachować bezpieczną odległość od głośników
  • Warto ze sobą zabrać:

  • słuchawki/nauszniki  tłumiące dźwięki , niektóre rosną razem z dzieckiem, dzięki czemu można ich używać kilka lat (warto wcześniej w domu przyzwyczaić do nich malucha bo może się okazać, że nie będzie chciał w nich chodzić)
  • bidon albo butelka z filtrem na wodę
  • ciepłe ubranie na zimne noce
  • koc/mata, na której można usiąść
  • chusta, nosidło zamiast wózka
  • solidny namiot, jeśli planowany jest nocleg
  • przenośny nocnik
  • nakrycie głowy, krem z filtrem
  • opaskę z numerem mamy dla malucha, smartwacha z lokalizatorem GPS dla starszaka
  • Co warto sprawdzić przed wyjazdem?

  • czy na miejscu jest ciche pole namiotowe dla rodzin z dziećmi, specjalna strefa dla dzieci, czy są toalety dla maluchów, przewijaki i miejsca do karmienia
  • To jednak nie przeszkodziło, by pokochać taki sposób spędzania wakacji.  - W tym roku byłam na Slot Art Festiwalu już z dwójką dzieci (8 i 5 lat). Towarzyszyła nam koleżanka i jej córeczka (8 lat ). Na Slocie jest osobne pole namiotowe dla rodzin z dziećmi i panuje bardzo rodzinna atmosfera, czułam się bardzo bezpiecznie.  To festiwal bez alkoholu, co jest dodatkowym plusem. Za rok jadę znowu! Dzieci były szczęśliwe, to niesamowita przygoda dla nich - mówi Ola.

    Slot Art Festival, fot. Albert Wallin/materiały prasowe

    Wydawałoby się, że łatwiej jest się odnaleźć na tego typu imprezie ze starszakami, ale jak się okazuje, tu pojawiają się zupełnie inne problemy. Patrycja zabrała w tym roku po raz pierwszy Filipa (12) i Maksa (10) na Open'era.

    - Zdecydowałam się, bo mogłam okazyjnie odkupić bilety od koleżanki, a tego dnia grał jeden z moich ulubionych zespołów - Massive Attack. Dla dzieciaków była to niespodzianka do samego końca - niemal porwałam ich z trwających wakacji i do samych bram festiwalu nie wiedzieli, dokąd idą.

     Niemniej, odkąd tylko wysiedli z samochodu, czuli narastającą ekscytację i bardzo cieszyli się z tłumów, który parł w tę samą stronę, co my. Jak już okazało się, gdzie jesteśmy, emocje sięgnęły zenitu - przytulali się, skakali i ogólnie wariowali ze szczęścia!

    Niestety problemem był line-up tego wieczora, najważniejsze koncerty zaczynały się od 22, dlatego niestety moje chłopaki około północy były już bardzo zmęczone i zaczęło się narzekanie i prośby o szybki powrót do domu. Sytuację częściowo ratowały food trucki - śmiało mogę powiedzieć, że dla moich łasuchów to była główna atrakcja imprezy.

    Patrycję też zapytałam, czy zdecydowałaby się na to raz jeszcze:

    Dziewczyny, a Wy byłyście kiedyś na takiej dużej, plenerowej imprezie z dziećmi? Jestem bardzo ciekawa Waszych historii! Napiszcie, proszę, w komentarzach, jak było i czy powtórzycie kiedyś taką wyprawę!