Data publikacji:

Pokaz mody i...karmienia piersią. Nietypowa promocja strojów kąpielowych

Autor: Justyna Mazur

Nie tak dawno pisałam o świetnej kampanii społecznej "Koniec zabawy w chowanego", w której znane blogerki namawiają do publicznego kamienia piersią, dziś z radością wrzucam post o niezwykłym pokazie mody. Niezwykłym, bo - chyba przyznacie - nie na co dzień wybieg dla modelek robi za restaurację (a właściwie bar mleczny).

ZOBACZ KONIECZNIE: Karmiące cyce na ulice! Koniec zabawy w chowanego

Na pierwszy rzut oka zwyczajny pokaz strojów kąpielowych, na drugi, trzeci i każdy kolejny - coś znacznie ważniejszego niż tylko promocja najnowszej kolekcji. Mimo że niektórzy widzą w tym wyłącznie zorganizowaną z premedytacją akcję PR-ową, ja w pokazie Sports Illustrated, który jest teraz na ustach całego świata mody, widzę lekcję tolerancji i samoakceptacji. A wy?

Na wybieg zaproszono kobiety, które zazwyczaj nie mają tam wstępu - z cellulitem, nadprogramowymi kilogramami czy rozstępami. Modelką była też  sportsmenka Brenna Huckaby, która w wieku 14., po przejściu raka kości, straciła prawą nogę. Kilka miesięcy wcześniej Brenna była niezwykłą bohaterką sesji zdjęciowej - również promującej stroje do pływania.

CZYTAJ TEŻ: Cztery bardzo ważne rzeczy które powinnaś wiedzieć, planując karmienie piersią

Ale show niewątpliwie skradła najmłodsza na pokazie Aria (na zdjęciu powyżej, źródło: Instagram), pięciomiesięczna córka modelki Mary Martin, która najspokojniej w świecie, w słuchawkach, by nie rozpraszał jej hałas, wcinała na scenie mleko swojej mamy.

Tune in to @todayshow tomorrow morning around 7am EST to see these two cuties and hear more about how @_maramartin_'s viral runway moment came to be! #SISwimSearch

Post udostępniony przez Sports Illustrated Swimsuit (@si_swimsuit)

Trzydziestoletnia modelka tłumaczyła, że tym wystąpieniem chciała "ograć" dwie rzeczy - po pierwsze pokazać, że można być jednocześnie mamą i pracować w zawodzie - jakkolwiek byłby on nietypowy, a po drugie - że karmienie piersią, nawet w dziwnych okolicznościach przyrody, jest czymś naturalnym i nie powinno nikogo oburzać czy dziwić.

Ktoś powie - zero w tym naturalności, wszystko było wyreżyserowane. Z pewnością. Nie zmienia to jednak faktu, że dzięki takim akcjom o naturalnym karmieniu jest głośno.

Co sądzicie o tym geście? Ja jestem na TAK!

CZYTAJ TEŻ: Jestem nienormalna i obrzydliwa, karmię piersią dwulatkę!

Sztuka karmienia piersią – od  12 zł