Data publikacji:

Pięć huśtawek do pokoju dziecięcego

Autor: Justyna Mazur

Moje dzieci, gdyby mogły, nie schodziły z huśtawki. I Dziedzic, i Siostra Dziedzica odkąd tylko zostały klientami placów zabaw, swoje pierwsze kroki zawsze kierują w stronę bujadeł - nie ważne, że kolejka, że zimno, że głodno - dzień bez półgodzinnego huśtania to dzień stracony! Dlatego gdy każde z ich dostanie własny pokój, zamontujemy tam coś, na czym będzie się można pobujać. Mam już na oku kilka hamaków i huśtawek - oto i one.

Kokon - worek

Bezpieczny już dla małych dzieci. Znajomy, który zamontował taką huśtawkę dla swojego 2-letniego synka mówił mi ostatnio, że znakomicie się sprawdza. Co dwa tygodnie - na kilka dni - znika z pokoju. Po tym czasie młody jest tak stęskniony, że non stop w niej siedzi :-)

Do akrobacji

Ikeowska huśtawka dobra zarówno do środka, jak i na zewnątrz. Bez podparcia pleców, więc raczej dla starszaków. Plus za wielofunkcyjność :-)

Dla małych pilotów

A to propozycja dla najmłodszych. Ciekawy pomysł, niestety - dość droga.

Hamak

Klasyczny, ogrodowy, ale nie do leżenia, tylko siedzenia. Ekonomiczne i bardzo fajne rozwiązanie!

Dla miłośników dobrego designu

Piękne, wiszące fotele-kokony, które stoją na stelażu, ale mogą być też podwieszone na suicie, to moje marzenie. Niekoniecznie do pokoju dziecięcego ;-)