Data publikacji:

Hartowanie dziecka – sposoby na zwiększenie odporności

Gdyby zapytać dowolnego pediatrę, jakie jest najlepszy sposób na zwiększenie odporności, z pewnością odpowie: „hartowanie dziecka”. O pozytywnych skutkach wystawiania organizmu na różne temperatury powietrza czy wody wiemy od lat, ale wciąż wzbraniamy się przed spacerami przy brzydkiej pogodzie i zawsze pilnujemy, by dziecko miało na głowie czapeczkę. Pod tym względem zdecydowanie warto brać przykład z Norwegów, dla których hartowanie dzieci w przedszkolu jest oczywistością.

Hartowanie organizmu dziecka – jak to działa?

Hartowanie dziecka to po prostu wystawianie jego organizmu na działanie niekorzystnych czynników, ale w sposób kontrolowany i dawkowany. W jaki sposób wpływa to jednak na poprawę odporności?

Wyobraźmy sobie organizm dziecka, które zawsze chronione jest przed chłodem czy wiatrem, a nawet bywa przegrzewane.

Jeśli nagle maluch znajdzie się w niesprzyjających okolicznościach (np. zaczyna padać zimny deszcz), układ immunologiczny odbiera nowe warunki, czyli zimno, jako wroga i zaczyna z nimi walczyć – zamiast unieszkodliwiać wirusy i bakterie. Dziecko jest wówczas bardziej podatne na ataki drobnoustrojów.
Hartowanie dzieci zimnem powoduje, że organizm przyzwyczaja się do zmiennych okoliczności i na nie nie reaguje. Układ immunologiczny walczy wówczas z tym, z czym walczyć powinien. 

Hartowanie dziecka – od kiedy?

Hartowanie dziecka można rozpocząć bardzo wcześnie, już kiedy maluch ma kilka miesięcy. W jaki sposób robić to, by dziecko było bezpieczne?

Codziennie wychodź na spacery

Istnieje tylko kilka okoliczności, w których spacer z niemowlęciem nie jest zalecany – to np. wyjątkowo silny wiatr połączony z deszczem czy temperatura niższa niż -15°C, nie zaleca się także spacerów w wyjątkowo dokuczliwy upał.

W pozostałe dni warto jednak codziennie wychodzić – szczególnie ważne będzie hartowanie dziecka zimą. Ubierz malca odpowiednio i ruszajcie w drogę.

Utrzymuj odpowiednią temperaturę powietrza w mieszkaniu

W ciągu dnia powinno być to 19-20°C, w ciągu nocy 18°C. 

Wietrz pokój dziecka przed jego nocnym odpoczynkiem

Rób to nawet zimą – chłodne powietrze zabija zarazki, a dodatkowo w takim pokoju śpi się znacznie przyjemniej. Jeśli boisz się, że malec zmarznie, włóż go w specjalny śpiworek do spania.

Używaj wody

Hartowanie dziecka na basenie czy nad morzem to także świetny pomysł. Oczywiście nie zaleca się kąpieli w chłodnej wodzie z kilkumiesięcznym szkrabem, jednak już kilkuminutowe moczenie jego nóżek to naprawdę dobry sposób na wzmocnienie odporności.

Hartowanie dzieci przedszkolnych może być już bardziej „odważne”. Co z pewnością nie zaszkodzi smykowi?

Bieganie boso po trawie

Nie protestuj, gdy dziecko chce pobiegać boso – to bardzo korzystne dla jego układu odpornościowego. W późniejszych etapach, u starszych dzieci, można też rozpocząć hartowanie na śniegu. Polega ono na 1-2 minutowych przebieżkach… bez butów i skarpet.

Polewanie stóp zimną wodą

Ustal wraz z dzieckiem, że tak będziecie kończyć każdą wieczorną kąpiel. Takie hartowanie dzieci zimnem to naprawdę nic groźnego.

Zabawy na dworze

Naucz swoją pociechę, że nie ma nieodpowiedniej pogody do zabaw na dworze. Jeśli pada deszcz, weźcie ze sobą parasolki oraz kalosze i ruszajcie na podbój kałuż.

Hartowanie organizmu dziecka – pamiętaj o tych ważnych zasadach

  1. Jeśli twoje kilkuletnie dziecko mówi ci, że nie jest mu zimno, to mu uwierz i nie naciskaj na założenie bluzy czy kurtki.
  2. Dziecku, które już chodzi, nie zakładamy jednej warstwy ubrań więcej (niż sobie) – zasada ta dotyczy tylko niemowląt. Co więcej, gdy smyk dużo się rusza, można założyć mu jedną warstwę mniej. To nawet już nie hartowanie dziecka, tylko dbanie o jego komfort.
  3. Pamiętaj, że zdaniem lekarzy przegrzewanie dziecka jest o wiele gorsze dla jego organizmu niż lekkie wychłodzenie.